Prokuratura przesłucha byłych pracowników Pronitu

• Prokuratura planuje przesłuchanie byłych pracowników zatrudnionych w dawnych Zakładach Tworzyw Sztucznych "Pronit" w Pionkach (Mazowieckie) do 2000 r.
• Chodzi o ustalenie odpowiedzialności za śmiertelne wypadki w 2011 i 2012 r.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Prokuratura przesłucha byłych pracowników Pronitu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

6 kwi 2016 9:15


Śledczy chcą ustalić, w jaki sposób i w jakim czasie materiały wybuchowe w postaci zanieczyszczonej nitrocelulozy zostały zgromadzone na terenie byłych zakładów w Pionkach. "Chodzi o ustalenie, kto dopuścił do takiej sytuacji i kto ponosi za to odpowiedzialność" - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz.

Dodała, że na podstawie archiwalnych dokumentów ustalane są osoby zatrudnione w Pronicie w latach 1970-1980. "Planowane jest przesłuchanie wszystkich pracowników, o ile uda się ustalić zatrudnionych do 2000 r., tj. do ogłoszenia upadłości zakładu, a także pracowników dawnego Zakładu Produkcji Specjalnej w Pionkach, który prowadził działalność produkcyjną nitrocelulozy przez kilka miesięcy w 2001 r., dzierżawiąc urządzenia i instalacje znajdujące się w zakładach Pronit w upadłości" - powiedziała rzeczniczka. Do tej pory przesłuchano już 25 osób zatrudnionych pionkowskich zakładach.

Na polecenie prokuratury śledztwo prowadzi wydział kryminalny Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. W komunikacie prasowym rozesłanym do mediów policjanci zaapelowali, by w celu złożenia wyjaśnień, które mogą być pomocne w śledztwie, na komendę zgłaszali się byli pracownicy Zakładów Tworzyw Sztucznych "Pronit", zatrudnieni w latach 70. i 80. ub. wieku na wydziałach PA (produkcji nitrocelulozy) i PG (produkcji prochu).

Śmiertelne wypadki

Sprawą znaleziska niebezpiecznych materiałów w Pionkach prokuratura zajęła się w grudniu ubiegłego roku. Po doniesieniu złożonym przez burmistrza miasta, prokurator wszczął śledztwo w sprawie zgromadzenia bez wymaganego zezwolenia i pozostawienia w miejscu do tego nieprzeznaczonym materiałów wybuchowych w postaci nitrocelulozy. Zdaniem śledczych "materiały te mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach".

W 2011 i 2012 r. - na terenie zakładu w Pionkach, gdzie produkowana była m.in. nitroceluloza, w wyniku wybuchu niebezpiecznych materiałów zginęły trzy osoby. Po tych tragicznych zdarzeniach miasto otrzymało na utylizację ujawnionych wówczas 240 ton niebezpiecznych materiałów łącznie 3 mln zł z NFOŚiGW i WFOŚiGW.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.