Program 500 zł na dziecko, wyższa płaca minimalna może doprowadzić do wzrostu szarej strefy

W ocenie prof. Leszka Balcerowicza, niektóre propozycje nowego rządu mogą przyczynić się do wzrostu szarej strefy. - Impulsem do jej rozwoju będzie podnoszenie płacy minimalnej, czyli kosztu dla pracodawcy, który skłoni niektórych do zatrudniania na czarno. Z kolei uzależnienie otrzymania wsparcia na dzieci od dochodów może skłaniać rodziców i opiekunów do ukrycia części dochodów - wyjaśnia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Program 500 zł na dziecko, wyższa płaca minimalna może doprowadzić do wzrostu szarej strefy

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl

3 gru 2015 8:57


Według wyliczeń Forum Obywatelskiego Rozwoju w szarej strefie pracuje obecnie około 2 mln Polaków, co stanowi blisko 10 proc. ogółu osób zatrudnionych w naszym kraju. Tak duża skala zjawiska to efekt wysokiego opodatkowania pracy.

– Szczególnie dotyczy to osób o niższych zarobkach legalnych, niższych kwalifikacjach, stąd oczywistą propozycją jest obniżenie opodatkowania pracy. Ale żeby skompensować utratę dochodów budżetu, należałoby wyrównać stawki VAT. Takich propozycji jednak nie słyszymy – mówi Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Wyższe zarobki?

Od stycznia 2016 roku płaca minimalna wzrośnie do 1850 zł brutto. – Każdy oczywiście chciałby więcej zarabiać, ale przedsiębiorstwa prywatne oceniają, ile pracownik może wnieść do danej firmy. Jeżeli on ma na razie niskie kwalifikacje, nie ma stażu, to niewiele może zrobić, w związku z tym płaca nie może być wysoka. Jeżeli się podbije wymaganą płacę, czyli płacę minimalną, to przedsiębiorstwa prywatne zatrudnią na szaro – prognozuje.

Program 500+ na minus

Według ekonomisty do rozwoju szarej strefy może się także przyczynić zapowiedź wypłat 500 zł na dziecko.

– Obietnica ta będzie skłaniała, przynajmniej niektóre osoby, do tego, żeby przechodzić do szarej strefy, bo inaczej pozbawione zostałyby zasiłku, gdyby nadal pracowały legalnie. Takich bodźców pchających ludzi do szarej strefy, która i tak w Polsce jest za duża, jest w programie PiS-u dużo więcej – ocenia Leszek Balcerowicz.

Ekonomista negatywnie ocenia dotychczas przedstawione propozycje gospodarcze PiS. Jak podkreśla, brakuje w nich zapowiedzi konkretnych reform ważnych dla gospodarki, a te zaproponowane mogą być dla niej groźne. Do takich zalicza ponowne obniżenie wieku emerytalnego czy podatek bankowy, który może uderzyć w akcję kredytową, największe problemy mogą mieć małe i średnie firmy. Balcerowicz uważa, że grozi to czarnym scenariuszem rozwoju sytuacji gospodarczej kraju.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.