Leszek Miller: Młodzież w Polsce boi się o pracę i bezpieczeństwo materialne

W 1989 r. Leszek Miller, sekretarz KC PZPR spotkał się z polską młodzieżą w stołówce KC. Jak młodzi ludzie zmienili się od tego czasu? - Bardzo. Polska młodzież ma dziś możliwość  kształcenia w całej Europie, może swobodnie się poruszać, podejmować pracę. Jest jednak o wiele mniejsze niż wtedy poczucie bezpieczeństwa socjalnego, bezpieczeństwa pracy - mówi Leszek Miller w rozmowie z serwisem parlamentarny.pl.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Leszek Miller: Młodzież w Polsce boi się o pracę i bezpieczeństwo materialne

PODZIEL SIĘ


Autor: Zbigniew Wąsik

4 mar 2016 9:00


- Jak rozmawiam z młodymi to widać, że oni się boją, że nie będą mieli pracy, nie będą mieli pieniędzy w sytuacji jakiegoś nieszczęścia. Myślą z obawą o tym, czy będzie ich stać na mieszkanie czy utrzymają rodzinę itd. Więc takie poczucie mniejszego bezpieczeństwa społecznego i socjalnego jest oczywiście większe niż wtedy podczas tego słynnego spotkania w stołówce KC - opowiada dla portalu parlamentarnego.pl Leszek Miller.

Choć SLD nie ma dziś w sejmie, a Leszek Miller nie ma mandatu poselskiego, to gdyby mógł glosować, poparłby pomysły PiS: Program 500+, minimalną stawkę godzinową 12 zł brutto, podatek bankowy i od marketów, obniżenie wieku emerytalnego. - Za każdą z tych ustaw głosowałbym za - mówi w rozmowie z portalem parlamentarny.pl Leszek Miller.

Tym bardziej, że - jak podkreśla polityk SLD i były minister pracy i polityki społecznej - wszystkie te postulaty były już w programie SLD. - Jeśli chodzi o podatek bankowy to zgłaszaliśmy taki projekt dwa lata temu, ale został przez posłów PO i PSL odrzucony w pierwszym czytaniu - przypomina. - Oczywiście miałbym uwagi zarówno do ustawy 500+, jak i do ustawy o sklepach wielkopowierzchniowych i innych. Ale to nie przeczy temu, że sama idea jest dobra - dodaje.

Jeśli chodzi o program 500+, SLD proponowało, żeby kwotę na drugie dziecko podnieść do 1000 zł, a także objąć nim większą liczbę rodzin. - Proponowaliśmy również by partycypowały w tym osoby samotnie wychowujące dzieci. Żeby było tak jak PiS mówiło w swoich obietnicach wyborczych, że uwzględniamy wszystkie dzieci, a nie tylko to drugie i następne - dodaje Miller.

Polityk, który zrezygnował z przewodniczenia SLD, a od 2005 do 2011 r., ani razu nie pojawił się w sejmie, mówił również w rozmowie z dziennikarzem portalu parlamentarny.pl o swoich planach na przyszłość.

- Oczywiście nie ma nic takiego jak emerytura polityczna. Bo ludzie, którzy w polityce tkwią od lat będą w niej tkwić do końca życia. Tylko, że można tę politykę obserwować i komentować z pierwszej linii, ale można też robić to z drugiej, czy z trzeciej. Więc ja przechodzę do tej drugiej czy trzeciej linii. Oczywiście dalej będę się polityką interesował, będę działał będę komentował, będę pisał - mówi Miller.

Zapowiada również kolejną ksiażkę, która będzie w pewien sposób stanowiła uzupełnienie pierwszej, która opisywała negocjacje w sprawie polskiego członkowstwa w Unii Europejskiej. -Natomiast w tej planowanej chciałbym się skoncentrować na wydarzeniach, które przyszły później, które dotyczyły referendum przeprowadzonego w Polsce i zwycięskiego dla idei UE i wydarzeń, które potem nastąpiły, na polskiej i międzynarodowej scenie politycznej - wyjaśnia.

Całą, ciekawą rozmowę z politykiem czytaj na parlamentarny.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA