Pracownicze problemy w płockim centrum handlowym

W niespełna miesiąc z płockiego sklepu Go Sport odeszło kilkoro pracowników. - Krzyczano na nas przy klientach, pracowałyśmy pod straszną presją - żalą się dwie młode kobiety, które zwolniły się z pracy, ale zastanawiają się nad pozwaniem byłego pracodawcy do sądu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracownicze problemy w płockim centrum handlowym

PODZIEL SIĘ


Autor: PropertyNews/gazeta.pl

29 wrz 2014 8:26


Jak czytamy w gazeta.pl, kobiety zatrudnione jako kasjerki opowiadają, że po przeprowadzce sklepu z CH Auchan do większego pomieszczenia w galerii Mazovia sytuacja stała się jeszcze trudniejsza.

Dużo na niekorzyść zmieniło też zatrudnienie na stanowisku dyrektora nowej osoby. Kobiety mówią, że choć zatrudnione były na trzy czwarte etatu, to pracowały po 10 godzin dziennie.

W odpowiedzi dla gazeta.pl Go Sport potwierdziło, że faktycznie, kilka osób w krótkim czasie odeszło z pracy w płockim sklepie. Co do stawianych przez pracownice zarzutów sklep dystansuje się.

- Wszyscy pracownicy Go Sport są zatrudnieni na umowę o pracę, a powierzone im obowiązki są w zakresie ich kompetencji. Zawsze zatrudniamy pracowników zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu i podkreślamy, że zawsze respektujemy czas pracy, nadgodziny i wypłacamy dopełnienia etatów. Pracownikom, którzy odeszli z pracy w sklepie Go Sport w Płocku, również wypłacone zostały nadgodziny i dopełnienia etatów - napisano w oświadczeniu firmy - czytamy w gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA