Pracownicy Bezpiecznego Listu nadal bez zaległych pensji. Czy uda im się odzyskać pieniądze?

• Na kilka dni przed wypłaceniem pensji InPost za 10 tys. zł sprzedał swoją spółkę córkę Bezpieczny List, w której zatrudnionych było 1200 osób.
• Pracownicy szukają sposobu na odzyskanie pieniędzy. Złożyli m.in. pozew zbiorowy oraz zgłosili sprawę do PIP.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy Bezpiecznego Listu nadal bez zaległych pensji. Czy uda im się odzyskać pieniądze?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

6 wrz 2016 6:54


Na kilka dni przed wypłaceniem pensji (8 sierpnia br.) InPost za 10 tys. zł sprzedał swoją spółkę córkę Bezpieczny List warszawskiej firmie Tenes One.

– Zawarcie umowy to efekt zakończenia przez spółkę działalności listowej w segmencie przesyłek listowych tradycyjnych, innych niż przesyłki e-commerce – wyjaśniał InPost w komunikacie.

W efekcie ponad 1200 pracowników nie otrzymało wynagrodzenia za lipiec. Zamiast tego otrzymują wypowiedzenia.

– W tej chwili jestem bez środków do życia, nie mam za co kupić dziecku wyprawki do szkoły. Jestem na trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia, powinienem więc dostać trzymiesięczne wynagrodzenie, odprawę, ekwiwalent za urlop i tę lipcową pensję. W sumie ok. 10 tys. zł – mówi w rozmowie z Money.pl jeden z pracowników Bezpiecznego Listu.

Takich osób jest wiele.

Źródło: PulsHR.pl Źródło: PulsHR.pl

Stanowisko Bezpiecznego Listu

W liście wystosowanym do pracowników Bezpiecznego Listu zarząd Tenes One zaznaczył, że zdawał sobie sprawę z trudnej sytuacji na rynku pocztowym.

– Na tak konkurencyjnym rynku jak rynek pocztowy, musimy okazać elastyczność oraz dostosować się do zmieniającego się otoczenia biznesowego. Jesteśmy więc obecnie w trakcie przygotowywania strategii dla spółki Bezpieczny List, gdyż wierzymy, że potencjał, jakim dysponuje, czyli państwo jako pracownicy, jest najcenniejszym aktywem firmy. Wierzymy także – gdyż to wynika z przeprowadzonych analiz rynkowych – że przed firmą Bezpieczny List jest przyszłość na rynku pocztowym w Polsce, jako podwykonawcy większych podmiotów. Dlatego podejmujemy energiczne działania zmierzające do utrzymania zatrudnienia w naszej firmie – czytamy w liście.

Spółka zapewniła również, że podejmuje starania, by znaleźć nowe miejsca pracy dla osób w trudnej sytuacji. – Dzięki naszym staraniom ponad 400 pracowników Bezpiecznego Listu zostało już zatrudnionych w grupie InPost, która na naszą prośbę zrezygnowała z kontraktów z podmiotami trzecimi na rzecz zatrudnienia naszych pracowników. Pozyskaliśmy także ponad 100 miejsc pracy w agencji pracy tymczasowej dla kolejnych osób, które wyraziły chęć kontynuowania pracy w innym miejscu – wyjaśnia Tenes One.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.