Pracodawcy RP: mniej kodeksu pracy, więcej układów zbiorowych

Pracodawcy chcieliby ograniczenia zapisów kodeksu pracy do niezbędnego minimum i regulowania wszystkich pozostałych kwestii w układach zbiorowych pracy. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że potrzebne jest "nowe otwarcie" w tym obszarze.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracodawcy RP: mniej kodeksu pracy, więcej układów zbiorowych

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 lis 2014 18:39


W ocenie prezydenta Pracodawców RP, Andrzeja Malinowskiego polskie prawo pracy jest przeregulowane, dlatego powinniśmy zmierzać do jego decentralizacji.

- Uważamy, że wiele norm zawartych w kodeksie pracy można z powodzeniem przenieść na poziom zakładów pracy, pozostawiając je do autonomicznej decyzji pracodawców i pracowników - powiedział Malinowski podczas konferencji w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. - Przyczyniłoby się to rozwinięcia autentycznego dialogu w firmach, a układy zbiorowe pracy powinny stać się kodeksami pracy dla firm - podkreślił.

Zdaniem ministra Kosiniaka-Kamysza potrzebne jest nie tylko nowe otwarcie, ale też "nowa jakość i nowa chęć do zawierania układów zbiorowych pracy".

- Na pewno żadna ustawa, żadne rozporządzenie nie narzuci obowiązku zawarcia układu. Na tym polega ich dobrowolność, że muszą wynikać z potrzeby środowiska oddolnego, a nie narzucane odgórnie - powiedział. - Musi być tutaj bardzo równe i podmiotowe traktowanie wszystkich partnerów - podkreślił minister.

Czytaj też: Kodeks pracy z zakazem mobbingu. Tak proponuje TR

W jego ocenie układy zbiorowe są tą przestrzenią prawa pracy, która może spowodować, że jakość pracy, warunki pracy i konkurencyjność polskiej gospodarki będzie większa. Jak dodał ma świadomość, iż Polska nie jest w tej sprawie liderem, a dobry przykład można znaleźć u naszych zachodnich sąsiadów.

W niemieckich uwarunkowaniach układy zbiorowe i porozumienia z radami zakładowymi są podstawą regulacji stosunków pracy. Od 1949 do 2006 r. zawarto tam ponad 36 tys. takich układów - podała doradca Pracodawców RP, Monika Gładoch z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W 2011 r. zawarto ich tam 3,5 tys. w firmach i ponad 2,2 tys. z organizacjami pracodawców.

Wiceminister pracy, Jacek Męcina zaznaczył, że statystyka układów pracy w Polsce wygląda bardzo niepokojąco. Notowany jest drastyczny spadek liczby noworejestrowanych ponadzakładowych układów zbiorowych, układy zbiorowe są wypowiadane.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA