Prace interwencyjne dla długotrwale bezrobotnych w Nysie albo… wykreślenie z listy.

Długotrwale prace interwencyjne proponuje bezrobotnym nyski urząd pracy. Okazało się, że połowa osób w ogóle nie ma zamiaru ich podjąć, są więc wykreślani z listy osób poszukujących zatrudnienia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Prace interwencyjne dla długotrwale bezrobotnych w Nysie albo… wykreślenie z listy.

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

25 mar 2013 21:54


"Program wymyśliliśmy w grudniu ubiegłego roku, gdy zobaczyliśmy, że w ciągu ostatnich trzech lat bardzo wzrosła nam liczba osób długotrwale bezrobotnych, czyli takich, które zarejestrowane są ponad rok. Program ruszył 1 lutego tego roku" - powiedział dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie Kordian Kolbiarz.

Powiat nyski ma najwyższy poziom bezrobocia na terenie województwa opolskiego. W styczniu br. wynosiło ono 23,9 proc. PUP w Nysie proponuje pracę bezrobotnym ze wszystkich gmin leżących na terenie powiatu. Na początek trwające 1-3 miesiące prace interwencyjne oferowane są tym, którzy na liście bezrobotnych figurują najdłużej i nie mają już prawa do zasiłku.

"Zamysł był taki, by ludziom pomóc znaleźć zajęcie. Tylko w lutym zaprosiliśmy do naszego urzędu 304 takie osoby. Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy duża część odmówiła podjęcia pracy, a inni w ogóle się u nas nie stawili. Ostatecznie do pracy mogliśmy skierować jedynie 134 osoby" - tłumaczy Kordian Kolbiarz.

Część osób w ogóle nie odebrała poczty, ponieważ najprawdopodobniej przebywają za granicą, gdzie pracują. Ci, którzy nie chcieli podjąć pracy, przynosili zwolnienia lekarskie, tłumaczyli się opieką nad małym dzieckiem lub przyznawali, że już pracują. Ci, którzy nie stawili się na wezwanie urzędu lub nie podjęli pracy zostali wykreśleni z rejestru osób bezrobotnych, co oznacza, że stracą automatycznie prawo do ubezpieczenia zdrowotnego.

W ramach prac publicznych wszyscy mogą dostać na rękę najniższą płacę krajową ok. 1050 zł netto. Zasiłek dla bezrobotnych wynosi dziś 850 zł.

Program w PUP w Nysie ma trwać do września. Pośredniak ma na jego realizację przeznaczone 2 mln zł. Dyrektor Kolbiarz mówi, że chce wezwać wszystkich długotrwale bezrobotnych z powiatu nyskiego, a to ok. 5 tys. osób. Spodziewa się, że wyrejestrowanych może zostać nawet 3 tys. osób, które nie podejmą zatrudnienia. Pozostałe 2 tys. osób otrzyma możliwość wykonywania prac interwencyjnych, m.in. odśnieżania, czy porządkowania trawników.

Po niepodjęciu prac bezrobotny jest skreślany z listy osób, którym państwo opłaca ubezpieczenie zdrowotne. Składka zdrowotna to 56 zł miesięcznie. W 2012 r. na zasiłki dla bezrobotnych w powiecie nyskim z budżetu państwa wydano ponad 18 mln zł. 5 mln zł kosztowało opłacenie składek zdrowotnych dla wszystkich zarejestrowanych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA