Praca, waga, otyłość. Czy rekruter miał prawo odrzucić?

• Kandydat na stanowisko maszynisty został w USA odrzucony z powodu zbyt wysokiego BMI.
• W Ameryce otyłość nie jest uznawana za niepełnosprawność, więc pracodawca miał do tego prawo.
• W Polsce - jak i w całej UE - rekruter nie ma prawa do dyskryminacji pracownika ze względu na wagę.
• Jedyną możliwością odrzucenia kandydata jest orzeczenie lekarskie, które jest jednak związane z dolegliwościami, a nie samą tuszą.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Praca, waga, otyłość. Czy rekruter miał prawo odrzucić?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jakub Prokop

12 wrz 2016 7:18


Sąd rejonowy w Omaha w Nebrasce odrzucił pozew Melvina Morrissa, którego kandydatura na stanowisko maszynisty została odrzucona z powodu otyłości. Według sądu otyłość, której podłożem nie jest choroba, nie kwalifikuje się jako niepełnosprawność.

Morris ubiegał się o stanowisko maszynisty u przewoźnika kolejowego BNSF.

Jednym z warunków medycznych było BMI poniżej 40, ponieważ otyłość mogłaby prowadzić do chorób i zagrażać bezpieczeństwu. BMI Morrisa wynosiło 40,4. Według BNSF nie kwalifikował się więc na stanowisko.

Morris pozwał przewoźnika, zarzucając dyskryminację ze względu na niepełnosprawność.

Jednak według sądu rejonowego, a także sądu apelacyjnego otyłość w amerykańskim prawie nie zalicza się do niepełnosprawności.

Otyłość jako niepełnosprawność

Co ciekawe w Europie i Polsce sprawa ma się inaczej.

W 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że otyłość może stanowić niepełnosprawność w rozumieniu dyrektywy w sprawie równego traktowania w zakresie zatrudnienia, jeżeli, w określonych warunkach, utrudnia ona osobie pełny i skuteczny udział w życiu zawodowym na równi z innymi pracownikami.

Stało się to po tym, jak Duńczyk Karsten Kaltoft został zwolniony z pracy z powodu swojej wagi. Mężczyzna był zatrudniony jako opiekun do dzieci. Przyznał, że waga 160 kilogramów jest wynikiem jego złych nawyków, ale tusza nie przeszkadzała mu nigdy w pracy.

Wyrok TS oznacza to, że w Polsce rekruter nie ma prawa odrzucać kandydata z powodu jego tuszy ani budować profilu, który zawierałby BMI czy kilogramy.

– Nie wolno różnicować pracowników ze względu na takie czynniki jak płeć, rasa, religia, niepełnosprawność czy właśnie waga – komentuje Piotr Wojciechowski, adwokat, ekspert prawa pracy. – Jest to dyskryminacja, czyli nierówne traktowanie pracowników.

– Kandydat, w razie odrzucenia, ma prawo dochodzić odszkodowania z tytułu nierównego traktowania. Musiałby wtedy pokazać przed sądem jakiś dowód na to, że jego tusza była czynnikiem decydującym – jakąś informację czy wypowiedź. Może się spodziewać odszkodowania nie niższego niż minimalne wynagrodzenie. Uprawdopodobnienie tego przed sądem nie jest jednak łatwe. Jeśli rekruter nie dał żadnego sygnału ani nie zadał nieodpowiedniego pytania, to trudno dowieźć, co było przyczyną odrzucenia – zastrzega prawnik.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

yxyxy 2016-09-13 11:24:14

A czy można odrzucać kandydatów z powodu kolczyków albo tatuaży albo widocznych oparzeń skóry ?

Joanna 2016-09-12 23:06:43

Moja córka nie może znależć pracy z powodu otyłości. Ma kilka zawodów i jest odrzucana po rozmowie kwalifikacyjnej. Przykre to...

REKLAMA