Praca ochroniarza, zarobki, L4: Najgorzej mają się osoby na śmieciówkach

Pracownik ochrony złapał złodzieja. Wylądował na zwolnieniu lekarskim – przez dwanaście dni nie mógł pracować i zarabiać. Dostał... niecałe 86 zł zasiłku. – Niestety, w przypadku pracowników zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne – ich wypłata jest uzależniona od przepracowanych godzin, a jeśli „lądują” na chorobowym, mogą liczyć na zasiłek chorobowy lub na zasiłek wypadkowy, a ten jest z reguły niski, ponieważ zależy od sumy przychodów z ostatnich dwunastu miesięcy – wyjaśnia Agnieszka Głuszko, ekspert Grant Thornton.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Praca ochroniarza, zarobki, L4: Najgorzej mają się osoby na śmieciówkach

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

16 maj 2016 16:41


Praca w ochronie może być niebezpieczna... i nieopłacalna. Przekonał się o tym jeden z ochroniarzy zatrudniony przez dużą firmę ochroniarską w Warszawie, który łapiąc złodzieja w jednym ze sklepów naraził swoje zdrowie na szwank – wylądował na ostrym dyżurze. Miał wstrząs mózgu i przez dwanaście dni musiał przebywać na zwolnieniu lekarskim.

Przez ten czas nie mógł pracować, a tym samym zarabiać. Jedynym jego dochodem był zasiłek w wysokości 85,92 zł (7,16 zł za dzień na chorobowym). Dlaczego tak mało? Ponieważ jest on uzależniony od sumy przychodów z ostatnich dwunastu miesięcy, i mimo, iż pracodawca od pierwszego stycznia tego roku ma obowiązek odprowadzać składki na ZUS od umów cywilnoprawnych (od najniższej krajowej, tj. od kwoty 1850 zł brutto), poszkodowanemu nie przysługiwało więcej, m.in. dlatego, że wcześniej jedna z jego umów opiewała na 50 zł.

Łapać złodzieja czy nie łapać?

To paradoksalna sytuacja. Nie dość, że pracownik się wykazał wykonując swoje obowiązki służbowe i odpowiednio reagując, to tak naprawdę na tym stracił – nie tylko zdrowie, ale i możliwość zarabiania, ponieważ musiał przebywać na zwolnieniu lekarskim. Gdyby miał umowę o pracę, jego sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

Czytaj też: 12 zł za godzinę to za dużo? Ochroniarze proszą o 9 zł

– Osoba, która jest zatrudniona w oparciu o umowę o pracę i ulega wypadkowi w pracy, albo w drodze do niej – i w efekcie musi iść na chorobowe – otrzyma 100 proc. zasiłku liczonego z uzyskanego przychodu w okresie ostatnich dwunastu miesięcy. Jeśli chorobowe wynika z innych przyczyn – pracownik może liczyć na 80 proc. zasiłku. Tak czy inaczej, jest zabezpieczony – nawet jeśli przez jakiś czas nie będzie zdolny do pracy, będzie otrzymywał wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy – wyjaśnia Agnieszka Głuszko, ekspert Grant Thornton.

– Niestety, tak nie jest w przypadku pracowników zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne – ich wypłata jest uzależniona od przepracowanych godzin, a jeśli „lądują” na chorobowym, mogą liczyć na zasiłek chorobowy lub na zasiłek wypadkowy, a ten jest z reguły niski, ponieważ zależy od sumy przychodów z ostatnich dwunastu miesięcy. Dopóki pracownicy zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych nie będą mieli ustalonej minimalnej stawki godzinowej, ich sytuacja się nie poprawi – dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA