Pozew zbiorowy ws. OFE może nie trafić do sądu

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa zaskarżyła decyzję sądu I instancji, który uznał za dopuszczalny prawnie pozew zbiorowy 52 osób przeciw m.in. Skarbowi Państwa w związku z reformą OFE.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pozew zbiorowy ws. OFE może nie trafić do sądu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 maj 2015 18:32


W marcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł o dopuszczalności prawnej pozwu zbiorowego przeciw Skarbowi Państwa - ministrowi pracy i polityki społecznej, a także ZUS i kilku towarzystwom emerytalnym.

Zdaniem 52 osób, które przystąpiły do pozwu, rządowa reforma OFE doprowadziła do wywłaszczenia obywateli. Pozew wychodzi z założenia, że Otwarte Fundusze Emerytalne dysponowały prywatnymi środkami obywateli na zasadzie powiernictwa. - Skoro udziały umorzono i środki przekazano do ZUS, to naszym zdaniem doszło do naruszenia konstytucyjnego prawa własności - mówił pełnomocnik powodów mec. Paweł Kowalczyk. - Wywłaszczenie na cele fiskalne państwa nie jest w Polsce możliwe - dodał.

- Roszczenie dotyczy ustalenia nieważności dwóch czynności prawnych: umorzenia jednostek i przeniesienia środków na rachunki w ZUS. Ponadto żądamy ustalenia odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa w związku z wykonaniem tych czynności - mówił mec. Kowalczyk. Przesądzenie tego przez SO umożliwiłoby dochodzenie konkretnych kwot odszkodowań w oddzielnych procesach przez każdego z powodów - już indywidualnie.

Adwokat dodał, że ZUS był tylko beneficjentem, a nie sprawcą szkody powodów. Wyjaśniał, że pozwano ZUS oraz kilka towarzystw emerytalnych, gdyż działania tych podmiotów były konieczne do umorzenia jednostek i przeniesienia środków przyszłych emerytów.

Pozwani wnosili, by pozew zbiorowy sąd odrzucił. Wskazywali, że zgodnie z ustawą o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, w tym trybie dochodzone mogą być roszczenia jednego rodzaju - co najmniej 10 osób - oparte na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej. - W naszej ocenie elementem jednakowej podstawy musi być też jednolity przeciwnik procesowy - mówił Mikołaj Wild z Prokuratorii Generalnej. Tymczasem, jak wskazują pozwani, poszczególne osoby z grupy miały środki w różnych funduszach emerytalnych.

Sąd uznał, że pozew jest dopuszczalny, bo podstawa faktyczna roszczeń jest tożsama i "jednorodzajowa". Jak uzasadniał sędzia Grzegorz Tyliński, sąd uznał, że mimo odmiennej podstawy odpowiedzialności pozwanych kumulacja roszczeń jest dopuszczalna. Według sądu w tej sprawie można mówić o roszczeniu konsumenckim, bo powodowie zawierali obligatoryjne umowy. - Był to przymus, inaczej byłoby losowanie - dodał sędzia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA