Posłanka Nowoczesnej: Przyszłych emerytów czeka skrajna bieda

• Prace w Sejmie nad prezydenckim projektem obniżenia wieku emerytalnego rozpoczną się we wrześniu - poinformowała rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek.
• Zdaniem Nowoczesnej zmiany oznaczają dla emerytów skrajną biedę.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Posłanka Nowoczesnej: Przyszłych emerytów czeka skrajna bieda

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

20 lip 2016 17:16


Rząd we wtorek (19 lipca) pozytywnie ocenił prezydencki projekt obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn i zarekomendował, by nowe przepisy obowiązywały od 1 października 2017.

- W związku z tym, że rząd wydał pozytywne stanowisko dotyczące prezydenckiego projektu obniżającego wiek emerytalny chciałam poinformować, że prace rozpoczniemy na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu, czyli we wrześniu. Mam nadzieję, że przez wrzesień i październik ta ustawa będzie uchwalona - powiedziała rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek.

Emerytów czeka bieda?

Do kwestii obniżenia wieku emerytalnego odniosły się w środę (20 lipca) posłanki Nowoczesnej. W ocenie Joanny Augustynowskiej projektowana ustawa "jest zła i spowoduje, że nasi emeryci będą wpadać w skrajną biedę".

Dodała, że po obniżeniu wieku emerytalnego kobiety przechodząc na emeryturę będą dostawały "o ok. 1 tys. zł mniejszą emeryturę niż dostają ją dzisiaj". Oceniła też, że na podstawie rządowego komunikatu w sprawie prezydenckiego projektu można wywnioskować, że "prawdopodobnie emerytom zabroni się dorabiać na emeryturze".

- Naszych emerytów, ale i nas samych w przyszłości, czeka skrajna bieda. Nie wiem czy rząd ma na to pomysły - stwierdziła Augustynowska. Podała też wyliczenia, z których wynika, że do 2025 r. projektowana obecnie reforma emerytalna będzie kosztowała budżet 140 mld zł, a do 2035 r. - 381 mld zł. Według Augustynowskiej, aby sfinansować reformę rząd będzie musiał zapewne podnosić podatki.

Niskie emerytury

Z kolei inna posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer podała wyliczenia dokonane przez posłów jej ugrupowania dotyczące tego, jak zmniejszą się przyszłe świadczenia po obniżeniu wieku emerytalnego. Jak mówiła, jeśli kobieta pracująca jako kasjerka i zarabiająca obecnie 1850 zł brutto przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, to jej świadczenie wyniesie 886 zł; jeśli natomiast na emeryturę przejdzie w wieku 67 lat, to będzie to 1555 zł. - To jest różnica 669 zł - podkreśliła Lubnauer.

Dodała, że w przypadku księgowej zarabiającej 3,5 tys. zł, po przejściu na emeryturę w wieku 60 lat, świadczenie wyniesie 1593 zł, a w wieku 67 lat - 2795 zł. - To są różnice naprawdę sięgające 40 proc. Oznacza to, że mamy do czynienia z sytuacją, w której kobiety, gdy odejdą na emeryturę w wieku 60 lat będą miały emerytury głodowe. Będą musiały korzystać z pomocy społecznej, będą potrzebne na to środki - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

olek 2016-07-21 09:01:58

Trzeba jasno I otwarcie wyjasnic, ze bedzie brak emerytur, I praktycznie ludzie jakos bedza musieli pracowac az do smierci, nawet gdy nie bedzie dla nich oficjalnej pracy. Ale czy to nie jest piekne, realizowac sie do konca zycia i umrzec na posterunku pracy.