Policjant został uniewinniony, jednak nie może wrócić do służby

Uniewinniony po 10-letnim postępowaniu karnym policjant nie może wrócić do pracy, bo tylko przez 5 lat można wznowić postępowanie dyscyplinarne, w którym wcześniej zapadła decyzja o jego wydaleniu ze służby.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Policjant został uniewinniony, jednak nie może wrócić do służby

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 sie 2014 8:26


TK przyjął skargę mężczyzny, który mimo uniewinnienia przez sąd z zarzutów będących przyczyną wydalenia go z policji, został pozbawiony możliwości przywrócenia go do służby.

Adwokat Marek Niedużak zakwestionował zapis ustawy o policji z 1990 r., który uniemożliwia wznowienie postępowania dyscyplinarnego, zakończonego orzeczeniem o uznaniu funkcjonariusza za winnego przewinienia wypełniającego zarazem znamiona przestępstwa i wydaleniem go ze służby, po pięciu latach od uprawomocnienia się tego orzeczenia - nawet gdy został on następnie prawomocnie uniewinniony przez sąd od tego samego czynu.

Czytaj też: Policjant został ukarany dyscyplinarnie za... długie włosy

Według skargi artykuł ten jest niezgodny z konstytucyjnymi zasadami, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym; że każdy ma prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia jego sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki oraz do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez władzę; że obywatele mają prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach, a ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw nie mogą naruszać ich istoty.

Czytaj też: Policjanci chorują średnio miesiąc w roku

W maju 2001 r. prokuratura postawiła skarżącemu (wielokrotnie wcześniej nagradzanemu za służbę) zarzut popełnienia przestępstw, m.in. przekroczenia uprawnień. W czerwcu 2001 r. - na podstawie materiałów prokuratury - w policyjnym postępowaniu dyscyplinarnym uznano go za winnego przewinień dyscyplinarnych i ukarano wydaleniem ze służby. Uzasadniono to przede wszystkim "obciążającymi zeznaniami świadków".

W sierpniu 2011 r. sąd okręgowy uniewinnił go ze względu na brak dowodów zarzucanych mu przestępstw. Obciążające go zeznania sąd uznał za "niewiarygodne i niespójne". W skardze podkreślono, że sąd ocenił, iż obciążając policjanta świadek kierował się chęcią opuszczenia aresztu, jak również chciał "czerpać satysfakcję ze składania zeznań na niekorzyść osoby będącej funkcjonariuszem policji" i "uzyskać splendor w świecie przestępczym".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.