Poczta Polska zajmie się przesyłkami sądowymi - z korzyścią dla pracowników

Poczta Polska wygrała przetarg na obsługę przesyłek sądowych w dwóch najbliższych latach. To dobra wiadomość zarówno dla pracowników poczty, jak i dla zatrudnionych w sądownictwie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Poczta Polska zajmie się przesyłkami sądowymi - z korzyścią dla pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

18 gru 2015 12:21


W postępowaniu przetargowym przeprowadzonym przez centrum zakupów dla sądownictwa Poczta Polska zdobyła 98 punktów na 100 możliwych, podczas gdy Polska Grupa Pocztowa należąca do firmy InPost uzyskała zaledwie 68 punktów.

Narodowy operator pocztowy zaproponował cenę znacznie niższą od prywatnego konkurenta. Oferta Poczty opiewała na nieco ponad 293 mln zł, podczas gdy PGP wyceniła swoje usługi na 475,6 mln zł. Cena nie była jednak jedynym kryterium branym pod uwagę w postępowaniu przetargowym.

O wyborze PP zdecydowała również jakość świadczonych usług oraz tzw. klauzule społeczne. W Poczcie Polskiej podstawową formą zatrudnienia jest umowa o pracę. Tymczasem zdecydowana większość pracowników PGP pracuje na umowach śmieciowych.

Kompromitacja wymiaru sprawiedliwości

Jak przekonuje Bogumił Nowicki, przewodniczący Solidarności pracowników Poczty Polskiej, wygrana w przetargu na obsługę przesyłek sądowych to bardzo dobra wiadomość dla załogi PP.

- To gwarancja sporego dopływu gotówki dla naszej firmy. Konsekwencją niekorzystnego dla Poczty Polskiej wyniku poprzedniego przetargu na obsługę sądów były spore redukcję zatrudnienia. Odzyskanie tego kontraktu daje szansę nie tylko na utrzymanie obecnej liczby pracowników, ale również, w naszej ocenie, spowoduje konieczność zatrudnienia nowych pracowników - zaznacza.

Poprzedni przetarg rozpisany przez centrum zakupów dla sądownictwa na lata 2014-2015 wygrała Polska Grupa Pocztowa, nieposiadająca zbyt wielu własnych placówek na terenie kraju. W efekcie korespondencja sądowa zamiast do skrzynek pocztowych obywateli trafiała do punktów odbioru urządzanych w kioskach, osiedlowych sklepikach, a nawet sklepach monopolowych.

- To była po prostu kompromitacja wymiaru sprawiedliwości - mówi Edyta Odyjas, przewodnicząca Solidarności pracowników sądownictwa.

- Przez ogromny bałagan w doręczaniu przesyłek sądowych w ostatnich latach wiele spraw spadało z wokandy, postępowania sądowe się wydłużały, a my mieliśmy mnóstwo dodatkowej pracy. W wielu sądach liczba reklamacji związanych z niedoręczonymi przesyłkami była tak duża, że trzeba było delegować do ich obsługi pracownika, który nie zajmował się niczym innym. Oczywiście nie pociągało to za sobą ani zwiększenia liczby etatów, ani wzrostu wynagrodzeń. Zdarzało się również, że pracownicy na polecenie przełożonych sami doręczali przesyłki. Dla nas powrót do współpracy z Pocztą Polską to po prostu powrót do normalności - podkreśla.

Podobał się artykuł? Podziel się!

7 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

levak 2016-01-21 14:29:01

poczta polska po tym jak się wyprzedała zachodnim korporacjom to powinna zajac się powrotem do korzeni, jakos prywatny operator potrafi wprowadzac nowe rozwiazania na rynek

nawrot 2016-01-19 15:01:01

no ja tam nie wiem czy tych korzysci będzie tak duzo, już pojawiaja się wzmianki o kruczkach prawnych

Endzi 2015-12-21 18:07:56

No i z czego tu się cieszyć pracy przybywa a kasy ubywa listonosze i tak tyrajo nadgodziny za fi a tu jeszcze trzeba im dołożyć

REKLAMA