Papierologia, biurokracja, absurdy prawne. Polski przedsiębiorca co krok napotyka na minę

Znalezienie dobrego pomysłu na biznes. Założenie firmy. Pozyskanie finansowania na start. Przekonanie do swojego produktu klientów. Rozkręcenie sprzedaży to nie wszystko na co swój czas i energię musi poświęcić polski przedsiębiorca. Czeka go również walka z absurdalnymi utrudnieniami. Jakimi?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Papierologia, biurokracja, absurdy prawne. Polski przedsiębiorca co krok napotyka na minę

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

3 wrz 2015 9:21


Znakomita większość, bo aż 97 proc. polskich przedsiębiorców uważa, że z absurdami prawnymi, podatkowymi i finansowymi spotykają się częściej, niż ich koledzy z innych krajów europejskich - wynika z sondażu przeprowadzonego w sierpniu przez firmę Tax Care, w którym udział więło blisko 200 osób prowadzących własną działalność gospodarczą.

Na co narzekają przedsiębiorcy? Przede wszystkim na biurokrację, papierologię i niewiedzę urzędników. Jednak najwięcej absurdów spotykają podczas rozliczania podatków, ubiegania się o środki unijne i kredyt.

Obszary krytyczne

Z sondażu Tax Care wynika, że prawie 42 proc. przedsiębiorców narzeka na absurdy związane z rozliczaniem podatków. Prawie jedna trzecia spotyka absurdy podczas ubiegania się o dotacje unijne, a 16 proc. podczas ubiegania się o kredyt. A przecież od pozyskania dodatkowych środków zależy czasami utrzymanie płynności finansowej firmy.

Niecałe 9 proc. twierdzi, że na absurdy natrafia się w Polsce już na samym początku przygody z przedsiębiorczością, czyli w momencie zakładania działalności gospodarczej. Może to jeden z powodów utrzymującej się od października 2013 roku tendencji spadkowej pod względem średniej liczby rejestracji nowych firm w naszym kraju? Co dwudziesta osoba biorąca udział w sierpniowym sondażu twierdzi, że najwięcej nielogicznych przepisów ujawnia proces opatentowania produktów lub znaków towarowych.

Absurdy w polskich urzędach

Nie da się prowadzić własnego biznesu bez korzystania z pomocy polskich urzędów (np. potwierdzając profil zaufany ePUPAP czy dokonując korekty zapisów w którymś z podatkowych formularzy). Aż 43 proc. ankietowanych uważa, że najczęściej spotykanym w urzędzie absurdem jest wciąż biurokracja i „papierologia”, a 28 proc. - niewiedza urzędników i frustrujące odsyłanie „od okienka do okienka”.

Mimo, iż 74 proc. Polaków ma dostęp do Internetu, z urzędem bardzo trudno skomunikować się mailowo czy telefonicznie, na co wskazuje 13 proc. respondentów. Kolejne 7 proc. skarży się na długi czas oczekiwania na decyzję w zgłoszonej przez siebie sprawie, a 6 proc. na niekorzystne godziny otwarcia urzędów. Nie ma bowiem ani jednego dnia, w którym można by skorzystać z pomocy polskiego urzędnika po godzinie 17:00. Na szczęście niewiele, bo zaledwie 3 proc. przedsiębiorców wspomina o uprzejmości i kolejkach, co oznacza, że w większości polskich urzędów petenci traktowani są z szacunkiem i zrozumieniem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Tadeusz 2015-11-16 11:43:39

Jestem polskim przedsiębiorcą i większość tych sytuacji opisanych w artykule ma potwierdzenie w rzeczywistości... Ale teraz dzięki temu, że mam podpisaną umowę o świadczenie usług księgowych w Tax Care to mam lżej. Nie tylko moja księgowość jest w dobrych rękach ale i mam dodatkowe profity dzięki współpracy z nimi, np. możliwość reprezentowania mojej firmy przed US czy ZUS.

REKLAMA