Od myślenia jestem ja, a na twoje miejsce jest setka chętnych

- Nie każdy może być mobberem, za to każdy może być ofiarą – twierdzi Anna Makowska, prezes Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego we Wrocławiu. Szacuje się, że w całej Unii Europejskiej tych ofiar może być nawet 12 mln rocznie. Walka z mobbingiem jest obowiązkiem pracodawcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Od myślenia jestem ja, a na twoje miejsce jest setka chętnych

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

18 lip 2013 8:01


W Polsce ok. 10 proc. pracowników doświadcza mobbingu. Ten rozwija się stopniowo, a jego początki są niepozorne.

- Wśród pracowników dochodzi do nieporozumień czy sprzeczek, które same w sobie są czymś naturalnym. Problem pojawia się wtedy, gdy te konflikty nie są rozwiązywane lub są rozwiązywane nieumiejętnie, a przez to nieskutecznie - mówi Agnieszka Polska-Kamieńska, prezes Persona Global Polska. - Na tym etapie mobber, którym w większości przypadków jest przełożony, upatruje sobie ofiarę - dodaje.

I zamienia się w szakala - gdyby posiłkować się teorią amerykańskiego psychologa Marshalla B. Rosenberga, który stworzył metodę dochodzenia do porozumienia bez przemocy (NVC - Nonviolent Communication), opartą na zachowaniach zwierząt.

- Mobbera najlepiej charakteryzuje styl szakala, który jest agresywny, dążący do dominacji i narzucenia swojego zdania. Co ważne, szakal rzadko krytykuje merytorycznie, za to często ucieka się do ataków personalnych. Krytykuje konkretną osobę, a nie to, co zrobiła - opisuje Agnieszka Polska-Kamieńska.

Dręczy i męczy

Zdaniem ekspertów najczęstszymi przejawami prześladowania w miejscu pracy są m.in. nadmierne kontrolowanie i krytykowanie postępowania danej osoby, poddawanie w wątpliwość jej zawodowych kompetencji, przeciążanie ofiary nadmiarem pracy lub niedawanie żadnych zadań i zarzucanie lenistwa czy też izolowanie jej od reszty załogi.

By osiągnąć swój cel dręczyciel stosuje różne metody.

- Często zastrasza utratą pracy mówiąc np. „jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, to na twoje miejsce jest setka chętnych", lub dąży do podporządkowania pracownika „Od myślenia jestem tutaj ja, ty masz wykonywać to, co ci mówię - podaje przykłady Agnieszka Polska-Kamieńska.

Dodaje również, że niekiedy prześladowca stosuje jeszcze bardziej przykre i naganne metody jak poniżanie i wyzywanie: „Przygłupie, nie masz oczu?!" lub „Nie wystarczy, że masz buzię jak lalunia, trzeba też mieć mózg i umieć z niego korzystać".

Pan mobber i pani mobberka

Kobiety wcielające się w role mobberek wykazują się większym wyrafinowaniem w dręczeniu swoich ofiar. Są przy tym bardziej złośliwe, zawzięte i mściwe.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

prawnik amator 2013-09-04 20:17:07

Jeżeli mobber socjopata jest członkiem rządzącej partii to szkoda resztek zdrowia na dochodzenie nie/sprawiedliwości w sądach. Kruk krukowi ....... Patologia