Obietnice wyborcze Andrzeja Dudy. Czy da się je zrealizować?

Wśród obietnic Andrzeja Dudy z kampanii wyborczej są m.in. obniżenie wieku emerytalnego, dodatek na dziecko czy podniesienie kwoty wolnej od podatku. Część z nich jest jednak zbyt kosztowna do zrealizowania.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Obietnice wyborcze Andrzeja Dudy. Czy da się je zrealizować?

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl/AT

27 maj 2015 14:23


Co najmniej 250 mld zł mogą kosztować wyborcze obietnice Andrzeja Dudy. Realizacja niektórych może pobudzić popyt wewnętrzny, ale większość obciąży sektor finansowy oraz spowoduje wzrost długu publicznego. Wprowadzenie w życie propozycji prezydenta-elekta zależeć będzie od wyników jesiennych wyborów parlamentarnych i poparcia nowego rządu dla jego pomysłów.

Część obietnic jest zbyt kosztowna do zrealizowania

– Obietnice wyborcze mówią o większych dotacji chociażby rodzinnych. Dzięki temu zwiększy się popyt, firmy zaczną więcej produkować i więcej sprzedawać. Niestety, skądś te pieniądze trzeba wziąć, a zwykle bierzemy je w formie emisji długu. To zaś oznacza, że kiedyś te pieniądze będzie trzeba spłacić – wyjaśnia Maciej Michalski, wiceprezes MM Prime TFI.

Wśród kosztownych obietnic Andrzeja Dudy z kampanii wyborczej są między innymi: obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, dodatek w wysokości 500 zł miesięcznie na każde dziecko oraz podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 3091 zł do 8 tys. zł.

Analitycy zgadzają się, że część z tych obietnic jest zbyt kosztowna, by można je było zrealizować. Michalski dodaje, że zapowiedzi Dudy boi się także sektor bankowy. W trakcie kampanii polityk zapowiedział m.in. przewalutowanie wszystkich kredytów we frankach po kursie z dnia ich zaciągnięcia, a także nowy podatek od sumy bilansowej banków.

Czytaj też: Piotr Duda, szef NSZZ "Solidarność" o oczekiwaniach względem prezydenta Andrzeja Dudy

– Należy zwrócić uwagę na to, że może pojawić się znacząca presja na banki. Ze względu na chociażby obietnice przewalutowania kredytów frankowych banki mogą chcieć dokonania zmian w tabeli opłat i prowizji czy zmniejszenia akcji kredytowej ze względu na nowe podatki bankowe, które zostaną wprowadzone – tłumaczy Michalski.

Wszystko zależy od wyborów parlamentarnych

Michalski zwraca uwagę na to, że większości zmian na pewno nie uda się wprowadzić bardzo szybko. Choć Duda obejmie urząd prezydenta RP już w sierpniu, co najmniej do listopada w Sejmie większość ma koalicja PO-PSL, która może blokować jego kosztowne inicjatywy.

Dodaje, że wielu ludzi liczy na to, że prezydent w ogóle zrezygnuje z realizacji części obietnic. Michalski przypomina, że prezydent w Polsce ma nieprecyzyjnie określone, ale niezbyt szerokie prerogatywy.

– Wielu ludzi w Polsce postrzega prezydenta bardziej jako osobę reprezentacyjną niż faktycznie sprawującą władzę – podkreśla Michalski.

To od prezydenta będzie jednak zależała m.in. zmiana na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.