Nowoczesna chce zmian w prawie pracy

• Według Nowoczesnej Kodeks pracy powinien rozróżniać pracodawców pod względem ich wielkości.
• W obecnym kształcie hamuje on rozwój małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce.
• Celem jest, aby rynek pracy był elastyczny i dostosowany do potrzeb pracowników.

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Nowoczesna chce zmian w prawie pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 lut 2016 17:51


W czwartek (18 lutego) w Sejmie odbyły się konsultacje społeczne dotyczące umów kontraktowych na rynku pracy, w których wzięli udział przedsiębiorcy. Wskazywali oni m.in., że obecny Kodeks pracy jest "zbyt sztywny" i nie uwzględnia obecnych realiów rynku pracy.

- Kodeks pracy zawiera bardzo sztywne i sformalizowane przepisy - mówił jeden z przedsiębiorców, przedstawiciel branży gastronomicznej. Dodał, że w niektórych branżach zapisy kodeksu ograniczają zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników. Wskazywał tu m.in. na ograniczenia, jeśli chodzi o liczbę godzin pracy, na czym - jak przekonywał - tracą m.in. pracownicy, którzy mogliby zarabiać więcej.

Na podobne ograniczenia wskazywał przedstawiciel branży informatycznej. Uczestnicy konsultacji podkreślali też, że w wielu przypadkach nadużywane jest zawieranie umów o pracę. Wskazywali tu np. handlowców, którzy są rozliczani nie z godzin pracy, ale z efektów sprzedaży.

W ocenie uczestników konsultacji Kodeks pracy powinien rozróżniać pracodawców pod względem ich wielkości, tak aby "mały pracodawca miał dużo większą elastyczność w kreowaniu stosunków pracy z pracownikami, niż duży pracodawca".

W ich opinii obecny Kodeks pracy, który powstał w 1974 roku, "został napisany pod olbrzymie firmy", zatrudniające po kilkaset pracowników, które powstawały za PRL-u. - On absolutnie nie jest skonstruowany dla małych i średnich przedsiębiorstw, które wyrabiają 98 proc. polskiego PKB - wskazywali.

- Chcemy spróbować połączyć różne strony interesu (...), aby państwo miało wpływy do budżetu, aby nie uciekać w szarą strefę, żeby pracodawcy mieli poczucie, że pracownik za chwilę nie ucieknie za granicę. Ponadto, aby pracownik miał poczucie stabilizacji - mówiła posłanka Nowoczesnej Joanna Augustynowska.

- Chcemy sprawić, aby rynek pracy szczególnie dla młodych osób, jak i odchodzących na emeryturę, (...) był na tyle elastyczny i dostosowany, żeby można było w odczuciu społecznym godnie żyć - podkreślił.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

stan 2016-02-19 21:26:31

coś tutaj się nie zgadza w tym rozumowaniu,to przecież ci tzw. mali przedsiębiorcy są podobno solą biznesu i zatrudniają najwięcej pracowników.więc co znaczy" duży" pracodawca a ponadto ,PO przyzwyczajało do wzrostu zatrudnienia w sektorze tzw. publicznym czyli niestety wprowadzali swoich do administracji.Czyżby miałoby być tak że podzieli się pracowników wg. klucza poparcia partyjnego?To już było i źle się kończyło zarówno dla PZPR o ile ktoś to jeszcze pamięta, jak i dla niedawno przegranej ekipy.Wtedy/PZPR/ pracy było w bród ale kiepskiej,teraz jest odwrotnie jej brak powoduje fatalne zachowania, kolacyjki etc. i w konsekwencji przegrane wybory ,frustrację i chęć odwetu u tych na dole. Pan Petru zaczyna iść drogą swoich poprzedników i scieżką wytyczoną przez swojego duchowego mentora co nie wróży dobrze.A zaklinanie rzeczywistości i twierdzenie że ci mali to są kryształowi i niesłusznie krzywdzeni w porównaniu do dużych pracodawców nie ma uzasadnienia chyba że, ktoś się boi ukrócenia szarej strefy ???

REKLAMA