Nowelizacja ustawy ochroni 120 tys. miejsc pracy w usługach

28 sierpnia wejdzie w życie kolejna nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych, która umożliwi renegocjację kontraktów długoterminowych w momencie ogłoszenia przepisów zmieniających koszty wykonywania zamówienia, a nie jak wcześniej - po ich wejściu w życie. Dzięki temu uda się uchronić ok. 120 tysięcy miejsc pracy w branży usługowej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nowelizacja ustawy ochroni 120 tys. miejsc pracy w usługach

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 sie 2015 13:15


Waloryzacja kontraktów to zabezpieczenie interesu wszystkich stron - zamawiający nie musi rozpisywać nowego przetargu, przedsiębiorca ma gwarancję otrzymania wynagrodzenia za świadczone usługi bez konieczności ponoszenia strat z tytułu rosnących kosztów pracy, pracownik zaś zachowa bezpieczeństwo zatrudnienia.

Podstawą kalkulacji zamówień zawsze powinno być minimalne wynagrodzenie, z uwzględnieniem obowiązkowych składek na ubezpieczenie i opodatkowania - co nadal często nie jest standardem, a zamawiający nadal wybierają oferty wykonawców oferujących usługi znacznie poniżej tego progu.

Waloryzacja kontraktów niezbędna

Nowelizacja pozwala uchronić około 120 tys. miejsc pracy w branży usługowej. Mogłyby być one zagrożone, jeżeli usługi w ramach zamówień publicznych miałyby być nadal świadczone w oparciu o niezwaloryzowane kontrakty. W sytuacji wzrostu kosztów pracy o ok. 42 proc. wykonawcy nie mieliby wyboru i - chroniąc swoje firmy przed upadłością - zmuszeni byliby redukować etaty. Bezpieczeństwo miejsc pracy jest bowiem w sposób bezpośredni zależne od stabilnych warunków rynkowych dla przedsiębiorstw.

- Sprawne rozpoczęcie renegocjacji to konieczność - należy podkreślić, że w przypadku zamówień na usługi, gdzie koszty pracy stanowią większość budżetu - kalkulacja zawsze powinna opierać się na minimalnym wynagrodzeniu. Jeśli zamawiający lub wykonawca nie uwzględniają w budżecie stawki minimalnego wynagrodzenia może to budzić obawy, że pracownik nie będzie zatrudniony zgodnie z prawem - mówi Marek Kowalski, przewodniczący Rady Zamówień Publicznych przy Konfederacji Lewiatan.

- W takiej sytuacji zamawiający zawsze powinien wezwać wykonawcę do wyjaśnienia i sprawdzić, czy pracownicy będą zatrudnieni na umowy ozusowane do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że chce wyeliminować tzw. umowy śmieciowe. Jednakże forma umowy jest elementem uzgodnień jej stron. Ważniejsze jest by dopilnować, że wszyscy uczestnicy rynku - szczególnie zamawiający usługi na rynku zamówień publicznych i komercyjnym - rygorystycznie przestrzegają stawek uwzględniających umowy ozusowane do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Odpowiedzialne podejście zamawiających i efektywne renegocjacje, to przewidywalność warunków rynkowych dla przedsiębiorców i dalsza stabilizacja rynku pracy - dodaje Kowalski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.