Nowelizacja prawa: Minister może przystępować do spraw o podwyżki dla sędziów

Zgodnie z nowelizacją Prawa o ustroju sądów powszechnych, która weszła w życie 18 listopada, minister sprawiedliwości może przystępować do spraw sądowych o wynagrodzenia sędziów, referendarzy lub asystentów. Do tej pory tymi sprawami zajmowały się wyłącznie ich własne sądy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Nowelizacja prawa: Minister może przystępować do spraw o podwyżki dla sędziów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

18 lis 2015 9:12


Zmiana - której projekt przygotowali w poprzedniej kadencji Sejmu posłowie PO - dotyka dyskutowanej szeroko kwestii relacji pomiędzy ministrem sprawiedliwości a sądownictwem i w związku z tym wywołuje liczne kontrowersje.

Sejm przyjął tę nowelizację w pierwszej połowie września, jednak Senat opowiedział się za jej odrzuceniem. Ostatecznie w początkach października Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu odrzucającej ustawę. Nowelizacja trafiła więc do podpisu prezydenta i w końcu października została podpisana przez Andrzeja Dudę.

Nie zmieniło to jednak krytycznych ocen, jakie pod adresem nowego przepisu formułuje środowisko sędziowskie.

- To fatalna nowelizacja, instrumentalne i nieprzemyślane traktowanie ustawy o ustroju sądów. Nie podoba nam się takie rozwiązywanie problemów bieżących poprzez nowelizację ustawy ustrojowej - powiedział rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek. Dodał, że Rada zastanowi się, czy będzie skarżyła te przepisy do Trybunału Konstytucyjnego.

Poszerzenie władzy ministra sprawiedliwości?

Nowelizacja pozwala ministrowi na przystępowanie do procesów jako tzw. interwenient uboczny (czyli osoba mająca interes prawny w rozstrzygnięciu danej sprawy), ale bez konieczności wykazywania tego interesu prawnego - w przeciwieństwie do pozostałych, którzy muszą go wykazywać, a ostateczną decyzję o dopuszczalności przystąpienia do sprawy wydaje sąd orzekający. W tym wypadku przystąpienie ministra nie będzie zależało od decyzji sądu.

Projekt zrodził się w związku z sytuacją kierowania płacowych pozwów sędziów przeciwko prezesom sądów, podczas gdy to minister sprawiedliwości jest dysponentem części budżetu państwa dotyczącej wydatków płacowych dla sędziów i pracowników wymiaru sprawiedliwości.

W dyskusjach ekspertów nowela wywoływała kontrowersje, bo zmienia zasadę równości stron z kodeksu cywilnego. Od czasów Kodeksu Napoleona stanowi ona, że przed sądem cywilnym prawa każdego są równe. Wskazywano, że w tej sytuacji powinno się też uznać, że na przykład w sprawach z pozwu nauczycieli o ich pensje powinno się też dopozywać ministra edukacji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA