Niemieckie przepisy o płacy minimalnej zwiększą koszty nawet o 20 proc.

Koszty działalności firm przewozowych realizujących przewozy na terenie Niemiec po wprowadzeniu w tym kraju nowych przepisów o płacy minimalnej mogą wzrosnąć o 20 proc., a część firm może zbankrutować.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Niemieckie przepisy o płacy minimalnej zwiększą koszty nawet o 20 proc.

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

24 sty 2015 15:02


Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej; stawka za godzinę, która dotyczy zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro. Według władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce każda firma transportowa, której samochód przejeżdżałby tranzytem przez terytorium Niemiec, musiałaby płacić swoim kierowcom odpowiednio wysokie stawki.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Bolesław Milewski powiedział PAP, że konsekwencją niemieckich przepisów może być wzrost kosztów działalności firm przewozowych, o co najmniej o 20 proc. Jego zdaniem dodatkowo kierowcy będzie trzeba zapłacić ok. 350 zł za każdy dzień pracy.

"Przecież firmy nie są przygotowane i nie mają takich zasobów finansowych. Ze względu na kłopoty związane z embargiem rosyjskim firmy musiały wydać część pieniędzy na utrzymanie taboru, który nie jeździ i nie zarabia, bo przecież trzeba spłacać leasing czy kredyty" - powiedział Milewski. Dodał, że część firm może zbankrutować z tego powodu.

W ocenie prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka niemieckie przepisy mogą też doprowadzić do zwolnień w firmach przewozowych.

"Mamy milion osób zatrudnionych bezpośrednio w transporcie, jeżeli tylko 20 proc. z tych firm padnie, to 200 tys. osób będzie szukało pracy. A to w konsekwencji spowoduje utratę części rynku. Nasze zniknięcie, nie będzie dostrzeżone przez transportowy rynek europejski, bowiem na nasze miejsce czekają przewoźnicy litewscy, rosyjscy, białoruscy, węgierscy" - podkreślił Buczek w rozmowie z PAP.

Maciej Wroński, przewodniczący Organizacji Pracodawców Transport i Logistyka Polska powiedział, że niemieckie przepisy o płacy minimalnej wymagają również spełnienia szeregu wymogów informacyjnych, m.in. takich jak wysyłania do urzędu celnego w Kolonii z odpowiednim wyprzedzeniem informacji w języku niemieckim o tym, w jakich dniach pracownik będzie przebywał na terytorium Niemiec. "To praktycznie uniemożliwia realizowanie nagłych zleceń, bo zamiast zajmować się organizacją przewozu będziemy musieli się zajmować wysyłaniem dokumentów" - powiedział PAP Wroński.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.