Niedozwolone klauzule: Na co uważać podpisując umowę o pracę?

Sporządzając umowę o pracę należy zadbać o to, by została sporządzona we właściwej formie i co najważniejsze, nie zawierała elementów sprzecznych z przepisami prawa pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Niedozwolone klauzule: Na co uważać podpisując umowę o pracę?

PODZIEL SIĘ


Autor: Praca.pl

1 lis 2015 11:52


Część pracodawców cały czas wykorzystuje relatywnie trudną sytuację na rynku. Firmy wiedzą, że na jedno miejsce pracy czeka nawet kilkunastu chętnych, dlatego niekiedy proponują w umowach zapisy, które niekorzystnie wpływają na sytuację pracownika.

Trudność polega na tym, że pracodawcy są świadomi, iż wszelkie postanowienia umowne sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami nie obowiązują, w związku z czym proponują rozwiązania w granicach prawa, które są jednak bardzo niekorzystne dla pracowników. Dotyczą one m.in. kwestii wypowiedzenia umowy, wynagrodzeń czy działalności konkurencyjnej.

Niepewność zatrudnienia

W umowach o pracę obowiązuje termin wypowiedzenia określony w Kodeksie Pracy, którego długość zależy od rodzaju umowy oraz stażu pracy w danej firmie. Natychmiastowe rozwiązanie umowy, co do zasady, jest możliwe tylko w przypadku ciężkiego naruszenia swoich obowiązków przez pracownika lub pracodawcę.

Tymczasem pracodawcy nieraz przy zawieraniu umowy o pracę żądają jednocześnie podpisania in blanco porozumienia stron w sprawie rozwiązania umowy o pracę. Sygnowanie takiego dokumentu jest bardzo ryzykowne, gdyż wystarczy by pracodawca uzupełnił jego treść o datę, z którą następuje skutek w postaci rozwiązania umowy o pracę i pracownik zostaje bez pracy. W dodatku niejako na własne życzenie, skoro dobrowolnie wyraził zgodę na taki tryb ustania zatrudnienia.

Niestety w praktyce niezwykle trudno byłoby udowodnić faktyczną datę podpisania takiego dokumentu oraz wykazać, że od jego podpisania pracodawca uzależniał zawarcie umowy o pracę. Tym samym więc skuteczne odwołanie się od porozumienia stron w sprawie rozwiązania umowy o pracę do sądu oraz jego podważenie jest praktycznie niemożliwe. Poza ogromną niepewnością zatrudnienia jaka wiąże się z podpisaniem takiego dokumentu należy jeszcze mieć na uwadze, że w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron pracownik traci prawo do zasiłku dla bezrobotnych przez pierwsze 3 miesiące. Na mocy umowy nie można także skracać kodeksowych okresów wypowiedzenia.

Lojalka skutecznie zwiąże pracownika z firmą

Czasem jednak pracodawcy zainteresowani są dokładnie przeciwnym rozwiązaniem, tj. jak najtrwalszym związaniem pracownika z firmą, poprzez maksymalne utrudnienie mu możliwości zwolnienia się z pracy. W tym celu wykorzystują umowy o podnoszeniu kwalifikacji pracowników, którymi można zobowiązać pracowników do pozostawania w zatrudnieniu przez okres maksymalnie 3 lat od ukończenia szkoły, kursu lub szkolenia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Mag 2016-01-07 20:53:35

Ja pracuje w bardzo specjalistycznej branży i mam w umowie okres wypowiedzenia 6 miesięcy plus, że umowa może zostać wypowiedziane tylko 2 razy do roku 30. Czerwca i 31. Grudnia. Oba zapisy są niezgodne z prawem pracy. Umowę firma przejęła pod firmy matki z Niemiec. Tam akurat jest to standard w branży chemicznej. Prawnik potwierdził, że obie klauzulę są nieważne gdybym ja wypowiedziała umowę bo korzystniejsze są dla mnie zapisy kodeksu pracy. Mój pracodawca natomiast może mi wypowiedzieć umowę tylko w określonych umowa terminach plus dać mi 6 miesięczny okres wypowiedzenia. Dodam, że nowi pracownicy są zatrudnieni juz z normalną umowa, zgodna z kodeksem pracy ponieważ firma zorientowała się w międzyczasie, że strzeliła sobie w kolano. Dodam, że nie mam podpisanego zakazu konkurencji bo dział HR to przespal jakoś a ja siedzę cicho, bo jeśli zmienię prace to z racji doświadczenia tylko na firmę z konkurencji.

gość 2016-01-07 14:52:09

Pracuję w firmie ponad 2 lata i od samego początku mam w umowie o pracę 3 miesiące wypowiedzenia. Znajomy prawnik stwierdził, że oznacza to tylko, że firma nie może mnie zwolnić z krótszym okresem wypowiedzenia, ale jeśli ja zechcę odejść przed upływem 3 lat stażu pracy i nie będą mnie chcieli puścić za porozumieniem stron, to sprawa jest jak najbardziej do wygrania w sądzie pracy. Nie do końca mnie to przekonuje. Niby „Postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy”, więc można by uznać, że skoro chcę odejść, to chciałabym to zrobić jak najszybciej, więc 3 miesiące z umowy są dla mnie mniej korzystne niż 1 miesiąc wynikający z kodeksu pracy. Ale dużo osób pewnie się z tym nie zgodzi. Ktoś miał może praktyczne doświadczenia z taką sytuacją?