Nianie wciąż pracują na czarno

Legalnych niań przybywa, ale nie tak szybko jak spodziewał się tego rząd wprowadzając w życie ustawę żłobkową. Część rodziców wciąż nie do końca jest świadoma korzyści płynących z legalnego zatrudnienia niani. Zastanawiają się jaki to ma sens i czy jest opłacalne. Baby&Care rozwiewa te wątpliwości.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Nianie wciąż pracują na czarno

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

21 sie 2013 19:26


Zanim w październiku 2011 r. wprowadzono przepisy o opiece nad dziećmi do trzeciego roku życia, w całej Polsce legalnie było zatrudnionych jedynie tysiąc niań. W lutym tego roku ZUS opłacał składki już ponad 13 tysiącom opiekunek. To spory wzrost.

Liczba legalnych niań stopniowo rośnie, chociaż do szacunków rządu, prognozujących, że z szarej strefy może wyjść nawet 50 tys. osób - jeszcze daleko. Dlaczego rodzice wciąż ociągają się
z zalegalizowaniem opiekunek swoich dzieci?

Nieświadomi zagrożeń

- Niestety duża część rodziców ciągle nie ma wystarczającej świadomości, że nielegalne zatrudnianie niani jest przestępstwem - mówi Ewa Misiak, prezes firmy Baby&Care, zatrudniającej profesjonalne nianie.

- Przychodzi do nas wielu rodziców, którzy przyznają, że zatrudniali opiekunkę nielegalnie, bo nie wiedzieli, że można inaczej. O tym, że jest to niezgodne z prawem i niesie za sobą wiele nieprzyjemnych konsekwencji dowiedzieli się dopiero, gdy wydarzyło się coś złego. Bywa, że niania jest nieuczciwa i okrada rodzinę lub co gorsza wyrządziła krzywdę dziecku, bo nie miała odpowiednich kwalifikacji, by się nim zająć. W takich sytuacjach rodzice nie mogą dochodzić swoich praw, ponieważ po nielegalnym pracowniku nie pozostaje żaden ślad - dodaje.

Ulga, ale nie dla każdego

Przepisy ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 dają rodzicom możliwość legalnego zatrudnienia niani. Wystarczy podpisać z opiekunką umowę i zarejestrować ją w ZUSie, a państwo opłaci jej składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne liczone od minimalnej pensji.

Ustawa niestety nie obejmuje wszystkich przypadków. Umowy z nianią nie mogą podpisać rodzice dzieci w wieku do 20 tygodnia oraz powyżej 3 roku życia, ani ci, którzy swoje dziecko oddają do przedszkola, czy żłobka.

- Rodzice, którzy chcieliby, żeby po powrocie z przedszkola - gdy jeszcze są w pracy - maluchem zajęła się niania, nie są objęci ustawą. Podobnie kobiety na urlopie macierzyńskim, które chcą skorzystać z pomocy niani, bo mają bliźniaki lub trojaczki i same sobie nie radzą. Problem pojawia się również, gdy opiekunka zachoruje na dłużej - ponieważ rodzina nie może już skorzystać z ulgi na ZUS zatrudniając kolejną nianię - komentuje Ewa Misiak.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA