Nawet 100 tys. osób może stracić pracę przez zakaz handlu w niedzielę

- Mówienie o tym, że niedzielny handel można nadrobić w sobotę czy poniedziałek jest bzdurą. W niedziele, kiedy ludzie mają więcej czasu i nie czują stresu, zupełnie inaczej robią zakupy. Kupują inne towary, niż w tygodniu. Gdy zamkniemy sklepy w niedzielę to nie 50, ale 100 tys. ludzi może stracić pracę - mówi Ryszard Tomaszewski, prezes Tesco Polska.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nawet 100 tys. osób może stracić pracę przez zakaz handlu w niedzielę

PODZIEL SIĘ


Autor: DlaHandlu.pl/newseria

dlahandlu.pl

6 cze 2013 11:50


- Dziwię się, że takie pomysły przychodzą komuś do głowy. Każdy z podstawową wiedzą ekonomiczną wie, że to właśnie handel napędza gospodarkę, on odpowiada za bogactwo kraju. Jestem za handlem 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Politycy powinni zachęcać ludzi do robienia zakupów i wydawania pieniędzy, ponieważ rozkręci to gospodarkę - wyjaśnia prezes Tesco.

Według prezesa Tesco, ludzie błędnie interpretują produkcję jako czynnik wzrostu gospodarczego, ponieważ finalnie to właśnie handel napędza gospodarkę.

–  To jest taka zagrywka polityczna pod publikę, bo nikt zdrowo myślący w Polsce nie wprowadzi zakazu handlu w niedziele – mówi Ryszard Tomaszewski.

Zwraca również uwagę, że taka zmiana znacząco i trwale zwiększyłaby bezrobocie. Dotyczy to zwłaszcza małych i średnich miast, w których często duże przedsiębiorstwa handlowe są głównymi pracodawcami.

 – Jeżeli miałbym spekulować to myślę, że kilkadziesiąt tysięcy, może nawet do 100 tys. ludzi w Polsce straciłoby pracę i to bezpowrotnie, tzn. taką pracę, której się niczym nie zastąpi. Musimy pamiętać, że duży handel daje często pracę takim ludziom, którzy jej nie znajdą nigdzie indziej. Myślę, że decydenci na pewno wezmą to pod uwagę – dodaje.

Podobne zdanie na ten temat ma Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Według jej wyliczeń w efekcie wprowadzenia zakazu handlu w niedziele, zatrudnienie w tej branży spadłoby o 5-10 proc., a obroty o 3-7 proc. To z kolei przełożyłoby się na spadek rentowności sieci handlowych oraz nawet bankructwa sklepów.

Według prezesa Tesco Polska, ludzie błędnie interpretują produkcję jako czynnik wzrostu gospodarczego, ponieważ finalnie to właśnie handel napędza gospodarkę.

 – Każdą produkcję trzeba gdzieś sprzedać, a ją można sprzedać tylko poprzez wolny, niezależny handel. Adam Smith już wieku temu powiedział, że bogactwo każdego kraju buduje się przez handel, czy przez międzynarodowy, czy poprzez wewnętrzny popyt, a nie przez produkcję – tłumaczy Tomaszewski.

Zakaz handlu w niedziele to niezmienny od wielu lat postulat „Solidarności”.  Do tego pomysłu częściowo przychyla się Fundacja Polskiego Handlu, pod warunkiem, że – podobnie jak w przypadku świąt – w niedziele handlować będą mogli właściciele małych sklepów.

Projekt zmian w Kodeksie pracy jest w przeważającej mierze inicjatywą posłów PiS (65 z 86 podpisów), a także części posłów PO, SP i PSL. Swój pomysł argumentują tym, że niedziela w polskiej tradycji jest dniem świętym i rodzinnym, oraz że nie można zmuszać pracowników handlu do pracy w tym czasie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.