Najlepiej zarabiający brytyjczycy zapłacą większy podatek?

Ed Balls, rzecznik ds. finansów opozycyjnej brytyjskiej Partii Pracy, ostro rozpoczyna kampanię wyborczą. Zapowiedział, że jeśli jego ugrupowanie wygra w przyszłorocznych wyborach, przywróci 50-proc. podatek dla najbogatszych, a dla tych najsłabiej zarabiających wprowadzi stawkę zaledwie 10-proc.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Najlepiej zarabiający brytyjczycy zapłacą większy podatek?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

27 sty 2014 9:05


50-proc. stawkę wprowadził poprzedni rząd laburzystowski Gordona Browna. Obowiązywała ona osoby, które zarabiają więcej niż 150 tys. funtów rocznie, czyli ok. 1 proc. najlepiej zarabiających aktywnych pracowników na brytyjskim rynku. W kwietniu 2013 roku konserwatyści obniżyli ją do 45 proc.

Jednak już wtedy najlepiej zarabiający kombinowali na wszelkie sposoby, by sztucznie zmniejszyć swoje zarobki i płacić mniejszy podatek. Wielu z nich to się udawało i jak wynikało z wyliczeń ministerstwa finansów, przychód z wyższej stawki podatkowej był niewielki - ok. 100 mln funtów.

Ale według Eda Ballsa, rzecznika ds. finansów opozycyjnej Partii Pracy, statystyki te są nieaktualne. Według najnowszych wyliczeń urzędu podatkowego przychód z 50-proc. stawki był przez trzy lata (od kwietnia 2010 roku do kwietnia 2013) wyższy o 9,5 mld funtów niż wcześniej. Dlatego Balls stwierdził, że jeśli w przyszłym roku Partia Pracy wygra wybory, to najlepiej zarabiający Brytyjczycy znów będą połowę swoich pieniędzy oddawać państwu. Jednocześnie zaznaczył, że ci, którzy zarabiają najmniej, mieliby stawkę 10-proc.

Ekonomiści, Partia Konserwatywna i szefowie wielkich korporacji ostrzegli, że zwiększenie ciężaru opodatkowania najlepiej zarabiających zaszkodzi ożywieniu gospodarki, zniechęci przedsiębiorców do inwestowania w nią i może spowodować, że najbogatsi finansiści i przedsiębiorcy zagłosują nogami.

W ocenie Nicka Pearce'a, dyrektora think tanku IPPR (Institute for Public Policy Research), podatki i wydatki rządu będą głównym tematem kampanii wyborczej w 2015 roku i główne partie polityczne już teraz próbują zagospodarować ten obszar.
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.