Na rynku pracy jak w kryminale

Patologie na rynku pracy powinny być rozpatrywane jak zachowania kryminalne. - Jeśli ma to charakter permanentny, czy wypełnia znamiona przestępstwa, to powinno być ścigane – mówi Jacek Męcina, wiceminister pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Na rynku pracy jak w kryminale

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

10 gru 2014 9:26


Na patologie na rynku pracy zdaniem prof. Zbigniewa Lasocika z Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Warszawskiego powinniśmy patrzeć jak na zbrodnie kryminalne. Po nadużycia mogą sięgać zarówno pracodawcy, jak i pracownicy – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Czytaj też: Kosiniak-Kamysz: Chcemy wyeliminować patologię przy płaceniu składek

W raporcie sporządzonym na zlecenie Jana Guza, szefa OPZZ, prof. Lasocki wymienia obszary, w których najczęściej dochodzi do nieprawidłowości. Wymienił m.in. maksymalizację zysków i minimalizację nakładów, uszczuplenia podatkowe, dominacja pośredników w relacji między pracownikiem o szefem (leasing pracowniczy), molestowanie seksualne czy plotki na temat firmy.

Czytaj też: Pracodawcy łamią prawo w firmach, ale pracownicy również

Do kryminalnych zachowań można także zaliczyć kiepskie warunki socjalne, tolerowanie przemocy w miejscu pracy, szantaż związków zawodowych czy zatrzymanie dokumentów tożsamości cudzoziemców.

- Na naszym rynku pracy mamy problemy z takimi aspektami, jak niewypłacanie wynagrodzeń, czy mobbing oraz przestępstwa związane z bezpieczeństwem i higieną pracy. Jeśli ma to charakter permanentny, czy wypełnia znamiona przestępstwa, to powinno być ścigane - komentuje na łamach "DGP" Jacek Męcina, wiceminister pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.