Muszą zapłacić 38 tys. odszkodowania

Polacy zatrudnieni w Niemczech zostali oszukani przez pośrednika, który podsunął im stos dokumentów w języku niemieckim do podpisu. Muszą zapłacić olbrzymie odszkodowanie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Muszą zapłacić 38 tys. odszkodowania

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

17 lut 2014 10:03


Jak informuje „Gazeta Wyborcza" w 2011 r. dwóch Polaków zamieściło w Internecie ogłoszenie o poszukiwaniu pracy w Niemczech. Odpowiedział im pośrednik, który pomógł im w znalezieniu pracy i mieszkania. Załatwił za nich papierkowe formalności - przygotował do podpisania dokumenty w języku niemieckim.

Niestety praca nie zadowoliła Polaków z powodu wypłacanych z opóźnieniem pensji, dlatego też obaj zrezygnowali z niej. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Po pół roku otrzymali zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego przez polskiego komornika. Jak się okazało, muszą zapłacić po 38 tys. odszkodowania.

Najdziwniejsze w całej sprawie jest fakt, że Polacy nie wiedzieli o toczącym się postępowaniu. Okazało się, że obaj mężczyźni podpisali pełnomocnictwo do reprezentowania ich przed niemieckim sądem - był to jeden z niemieckich dokumentów, które pośrednik dał im do podpisania. Do pełnomocnika trafiały wysyłane przez niemiecki sąd listy. Przypadek ten nie jest odosobniony. W takiej sytuacji znalazło się więcej osób - informuje „GW".

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Upierdliwa 2014-02-18 09:52:56

Autor artykułu powinien wrócić do nauki języka polskiego. "Oboje" to kobieta i mężczyzna, a nie dwóch mężczyzn. Poza tym artykuł jest lakoniczny i wcale nie podaje, o co dokładnie chodzi. O jakie postępowanie. Nie szkoda czasu na pisanie artykułów typu "coś się stało, ale nie powiem, co"?

REKLAMA