Mordasewicz: powinniśmy móc pracować w niedzielę i święta

Rządowe propozycje uelastycznienia prawa pracy są sensowne, ale to za mało. Uważam, że powinniśmy poszerzyć możliwość pracy w niedzielę i święta - powiedział portalowi wnp.pl Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Mordasewicz: powinniśmy móc pracować w niedzielę i święta

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/Katarzyna Walterska

wnp.pl

15 mar 2013 13:12


Przygotowany w resorcie pracy projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach na rzecz ochrony miejsc pracy, związanych z łagodzeniem skutków spowolnienia gospodarczego lub kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców, został przekazany 7 marca do konsultacji społecznych. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że ustawa powinna wejść w życie jak najszybciej, dlatego konsultacje społeczne projektu zostaną skrócone do 21 dni.

Projekt przewiduje, że firmy będą mogły skorzystać z instytucji tzw. przestoju ekonomicznego. Chodzi o sytuację, kiedy z przyczyn ekonomicznych niezależnych od pracownika ten nie wykonuje pracy, ale jest gotowy do jej wykonywania. Pracownik taki będzie mógł otrzymać - nie dłużej jednak niż przez sześć miesięcy (w okresie 12 miesięcy od dnia podpisania umowy o wypłatę świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy) - wynagrodzenie w wysokości co najmniej płacy minimalnej. Będzie ono finansowane częściowo przez pracodawcę, częściowo przez FGŚP. Resort finansów szacuje, że w 2013 r. na realizację ustawy zostanie przekazane z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych ok. 400 mln zł i 100 mln zł z Funduszu Pracy.

Jeremi Mordasewicz w rozmowie z portalem wnp.pl podkreślił że propozycje resortu powinny zostać poszerzone o możliwość elastycznego zwracania czasu pracy za pracę w godzinach nadliczbowych. - Wiem, że praca w niedzielę i święta utrudnia życie rodzinne, ale za to nasza szansa na otrzymanie pracy jest znacznie większa. Możemy obrażać się na pracę w niedzielę, ale wtedy nie dziwmy się, że miejsc pracy będzie w Polsce będzie powstawało mniej - powiedział Mordasewicz.

Natomiast, to co zaproponował rząd, czyli wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy z 4 do 12 miesięcy jest, zdaniem Mordasewicza, jak najbardziej uzasadnione. - Cztery miesiące to za krótko żebyśmy mogli skompensować okresy nadmiaru zleceń i braku zleceń. Jeśli firma musi zapłacić przestojowe a jednocześnie potem płacić za godziny nadliczbowe to ponosi znaczne koszty. Dla wielu firm w Polsce wydłużenie okresu rozliczeniowego będzie korzystne a pracownicy w cyklu rocznym będą pracowali tyle co dotychczas. To nie zwiększy liczby godzin pracy a jedynie zróżnicuje pracę w poszczególnych miesiącach - dodał ekspert.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA