Młodzi ludzie szukają elastyczności, nie usztywniania rynku pracy

Jacek Krawczyk, szef Grupy Pracodawców w Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym uważa, że usztywnianie rynku pracy jest działaniem kontrproduktywnym. Jego zdaniem elastyczne umowy są szansą, nie problemem. Problemem jest to, że młodzi ludzie nie mogą znaleźć sposobu na finansowanie własnego startu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Młodzi ludzie szukają elastyczności, nie usztywniania rynku pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

16 paź 2015 11:33


- Problem śmieciówek jest - moim zdaniem - sprawą, która w gruncie rzeczy dotyczy relacji między rynkiem pracy a sektorem bankowym. Dlatego, że w Europie obserwujemy coraz większą tendencję, w której młodzi ludzie po zakończeniu edukacji nie szukają stałych umów o pracę w związku z dużą digitalizacją rynku pracy i w ogóle gospodarki - powiedział Krawczyk.

- Jest dokładnie odwrotny trend. Obserwujemy tzw. trend freelance economy, czyli ludzi, którzy de facto wykonują wolne zawody albo szukają elastyczności, żeby móc się realizować - dodał.

Usztywnianie rynku pracy

Zastrzegł jednak, że w innych krajach europejskich osoby na elastycznych kontraktach mają możliwość np. kupowania mieszkań na kredyt.

- W związku z czym uważam, że mamy trochę w Polsce dyskusję obok prawdziwych problemów, bo tu nie chodzi tylko - albo nie przede wszystkim - o stałe umowy o pracę, bo ten trend w Europie jest jednoznaczny - ich udział w ogólnym portfelu się zmniejsza. Natomiast problem polega na tym, że młodzi ludzie nie mogą znaleźć sposobu na finansowanie własnego startu w obecnej sytuacji, która jest w Polsce - dodał.

Czytaj też: Janusz Lewandowski: Jednolity kontrakt porządkuje rynek

Przyznał jednocześnie, że w Polsce udział "umów niestandardowych" jest duży, większy niż w większości krajów Unii Europejskiej.

- Ale ciągle uważam, że można by to przekształcić w polską szansę a nie problem. Niestety w Polsce politycy widzą to inaczej i próbują usztywnić rynek pracy, co moim zdaniem jest działaniem kontrproduktywnym - ocenił.

Niełatwe zadanie

Pytany o pomysł jednolitego kontraktu, odparł:

- Jeżeli rzeczywiście istnieje potrzeba, żeby załatwić pewien problem społeczny, to jest to myślę kierunek prawidłowy, aczkolwiek wyobrażam sobie, że to będzie bardzo skomplikowane w realizacji, ponieważ prawo pracy w Polsce jest dość wymagające, skomplikowane i teraz przekształcenie wszystkich relacji pracowniczych w jakąś jedną standardową na pewno nie będzie łatwym zadaniem.

Według propozycji PO od 2016 r. umowy cywilnoprawne zwane "śmieciówkami" byłyby objęte składkami na ZUS i Fundusz Zdrowia od wysokości płacy minimalnej (1850 zł brutto), w następnym roku składkami w pełnej wysokości. W roku 2017 miałby być wprowadzany tzw. jednolity kontrakt na podstawie Kodeksu pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA