MiLoG: Niemieckie i francuskie godzinowe stawki dla kierowców odbiły się na polskiej branży transportowej

Branża transportowa szacuje straty po wprowadzeniu przez Niemcy i Francję przepisów dotyczących godzinowej stawki minimalnej również dla kierowców w transporcie międzynarodowym.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

MiLoG: Niemieckie i francuskie godzinowe stawki dla kierowców odbiły się na polskiej branży transportowej

PODZIEL SIĘ


Autor: Wnp.pl

wnp.pl

28 wrz 2016 11:11


Polska branża transportowa była numerem 1. w Europie. Co trzeci, czwarty ładunek był przewożony przez polskie firmy.

- Największe problemy mamy z przewozami do Francji. Przepisy są tak niejasne i restrykcyjne, że polscy przewoźnicy w zasadzie wycofali się w tego kierunku. Niemcy i Francuzi nie rozumieją, że za te świeże bułki, które my im dowozimy zapłacą, ale więcej - mówił w wywiadzie dla wnp.pl Artur Czepczyński, prezes firmy spedycyjnej ABC Czepczyński.

- Walczymy o to, aby przepisy zostały cofnięte, bo one zaburzają ideę wolnego handlu - dodał prezes Czepczyński.

Przypomnijmy: w przypadku Niemiec chodzi o przepisy MiLoG, które obowiązują od 1 stycznia 2015 roku, a Francji - Loi Macron, które weszły w życie 1 lipca 2016 roku. Regulacje te poza wprowadzeniem płacy minimalnej obejmującej również kierowców w transporcie międzynarodowym wprowadzają szereg wymogów administracyjnych, jak np. konieczność dokumentacji w miejscowym języku.

Od 1 lipca br. zagraniczne firmy wykonujące przewozy na terenie Francji muszą płacić kierowcom przynajmniej 9,61 euro za godzinę. Niemiecka ustawa o płacy minimalnej przewiduje stawkę godzinową na poziomie 8,5 euro.

Cały artykuł znajdziesz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA