Marek Bucior: Projekt dot. oskładkowania umów zleceń nie rozwiązuje problemów wszystkich pracowników

- Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny zdecydowała w środę o skierowaniu do podkomisji rządowego projektu ws. oskładkowania umów zleceń oraz obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego dla członków rad nadzorczych.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Marek Bucior: Projekt dot. oskładkowania umów zleceń nie rozwiązuje problemów wszystkich pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

23 kwi 2014 14:16


W środę w komisji odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu, który zakłada m.in. większą ochronę ubezpieczeniową pracujących na umowy zlecenia: osoby pracujące na takich umowach - niezależnie, na ilu, ale co najmniej na dwóch - będą opłacały składki przynajmniej od wysokości płacy minimalnej (obecnie to 1680 zł). Rządowa propozycja zakłada też nałożenie obowiązku odprowadzania składek emerytalnych i rentowych od wynagrodzeń członków rad nadzorczych.

Jak mówił wiceminister pracy i polityki społecznej Marek Bucior, to projekt kompromisowy, nierozwiązujący problemów wszystkich pracowników zatrudnionych na umowy zlecenia. Wyjaśnił, że dotyczy tylko ok. 100 tys. osób, które wykonują pracę na więcej niż jedną umowę zlecenie.

"Obecnie dochodzi do sytuacji, że dzieli się umowy zlecenia dla jednego pracownika np. na jedną na 50 zł, a drugą na 2 tysiące zł, i zleceniobiorca wybiera tę niższą jako podstawę oskładkowania, nie myśląc o konsekwencjach w przyszłości" - tłumaczył Bucior. Stąd - jak mówił - propozycja sumowania umów i opłacania składki przynajmniej od wysokości płacy minimalnej. Według obecnie obowiązujących przepisów osoby, które mają zawartych kilka umów zleceń, podlegają ubezpieczeniu społecznemu tylko z jednej umowy - pierwszej lub przez siebie wybranej, bez względu na wysokość wynagrodzenia.

Czytaj też:  OPZZ: Oskładkowanie umów-zleceń to podstawa do dalszych rozmów z rządem

Bucior przekonywał, że wprowadzenie obowiązku opłacania składek na ZUS przynajmniej od wysokości płacy minimalnej sprawi, że osoby pracujące na umowach zleceniach w razie utraty pracy zyskają prawo do zasiłku dla bezrobotnych, wyższe będą ich emerytury czy renty.

Janusz Śniadek (PiS) ocenił, że "góra urodziła mysz", czyli ministerstwo pracy przygotowało projekt, który rozwiązuje problemy tylko niewielkiej grupy osób zatrudnionych na umowy "śmieciowe". Jednocześnie przyznał, że jest to krok w pożądanym kierunku. "To jeden projekt w szeregu wielu koniecznych. Wybrano dwa rozwiązania które idą w dobrym kierunku, ale są daleko niewystarczające" - mówił.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA