Lewicka wraca do "Minęła 20". Jest decyzja prezesa TVP

Komisja Etyki TVP nie dopatrzyła się naruszenia zasad etycznych przez dziennikarkę Karolinę Lewicką w rozmowie z Piotrem Glińskim, ministrem kultury, którą przeprowadzała w niedzielę (22 listopada) w programie "Minęła 20".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Lewicka wraca do "Minęła 20". Jest decyzja prezesa TVP

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 lis 2015 17:09


Przypomnijmy, dziennikarka TVP została zawieszona przez Janusz Daszczyńskiego, prezesa TVP po tym, jak na antenie TVP doszło do ostrej wymiany zdań między nią, a jej rozmówcą, którym był Piotr Gliński, minister kultury. O całej sprawie pisaliśmy tutaj: Lewicka zawieszona po rozmowie z ministrem Glińskim. Czy słusznie?

Po całym zdarzeniu, prezes stacji poprosił Komisję Etyki o opinię na temat zachowania dziennikarki na wizji. Ta nie dopatrzyła się naruszenia zasad etycznych, dlatego Karolina Lewicka od początku grudnia znów będzie prowadzić program "Minęła 20".

Taką decyzję podjął Janusz Daszczyński, choć wciąż uważa, że "sposób prowadzenia programu odbiegał od standardów prowadzenia rozmowy, jakie obowiązują w TVP".

- Jak wielokrotnie podkreślałem, do moich głównych celów zalicza się odtabloidyzowanie informacji, a przede wszystkim przywrócenie „narracji publicznej w telewizji publicznej”. Zależy mi na tym, by publicystyka nie sprowadzała się jedynie do „wymiany ciosów” na antenie, ale by stanowiła wartość dodaną dla widzów, pozwalała im poznać przesłanki, jakimi kierują się goście programów, ich poglądy, tak by sami mogli ocenić i zrecenzować ich opinie i działanie. Tej wartości dodanej w mojej ocenie w tym programie zabrakło. Widz nie dowiedział się praktycznie niczego - napisał w wydanym oświadczeniu Daszczyński.

Jak jednak podkreśla, w jego opinii Karolina Lewicka słusznie zaprotestowała przeciw słowom wicepremiera, które padły na antenie: „to jest program propagandowy, tak jak wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się zmieni. Ponieważ tak telewizja publiczna funkcjonować nie powinna”.

- Ja również nie godzę się na tego typu oceny, czemu dałem wyraz podpisując list otwarty do wicepremiera Piotra Glińskiego. Poprosiłem panią redaktor, by w kolejnych rozmowach z gośćmi wzięła pod uwagę moje sugestie dotyczące narracji publicznej, wartości dodanej dla widza oraz standardów, według których, moim zdaniem, publicystyka w TVP powinna funkcjonować. „Robimy telewizję” nie dla polityków, nie dla dziennikarzy, ale dla widzów - podkreślił szef stacji.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA