Lewiatan: Przetargi publiczne nadal nie uwzględniają minimalnego wynagrodzenia

Zamówienia publiczne oprócz uwzględniania aspektów finansowych powinny realizować funkcje społeczne. W związku z tym trudno jest akceptować sytuacje, w których publiczne pieniądze nie realizują interesu społecznego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Lewiatan: Przetargi publiczne nadal nie uwzględniają minimalnego wynagrodzenia

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

28 lip 2015 14:05


Celem nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych była stabilizacja polskiego rynku pracy. Odejście od kryterium najniższej ceny, klauzule społeczne, ozusowanie umów zleceń, waloryzacja kontraktów w toku – takimi rozwiązaniami ustawodawca chciał uporządkować rynek zamówień publicznych.

Cena nadal najważniejszym kryterium

Praktyka jednak pokazuje, że niestety nadal są przetargi publiczne, w których budżety na usługi nie uwzględniają minimalnego wynagrodzenia. Taka sytuacja jest tym bardziej bulwersująca, że w wybranych ofertach koszt jednej roboczogodziny jest niemal dwukrotnie niższy niż ten wynikający z ustawowej płacy minimalnej, a cena stanowi kluczowe kryterium wyboru. Ta różnica od 1 stycznia 2016 roku będzie jeszcze większa, gdy minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 1 850 złotych, a umowy zlecenia będą ozusowane.

Czytaj też: Zatrudnisz na umowę o pracę? Wygrasz przetarg

Przykłady przetargów, gdzie nie uwzględniono właściwych kosztów pracy można znaleźć niestety w całym kraju – Krakowie, Warszawie, Łodzi, Legnicy czy Bielsku Podlaskim. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z 26 lutego 2014 jednoznacznie określa, że zamówienia publiczne oprócz uwzględniania aspektów finansowych powinny realizować funkcje społeczne. W związku z tym trudno jest akceptować sytuacje, w których publiczne pieniądze nie realizują interesu społecznego, gdyż stawkę roboczogodziny ustalono znacznie poniżej ustawowej płacy minimalnej.

Praca na etacie

Kolejnym wyzwaniem dla całego rynku zamówień publicznych pozostaje stosowanie klauzul społecznych gwarantujących zatrudnienie pracowników na etacie. Elementem uzdrowienia sektora było odejście od kryterium najniższej ceny, ustawodawca chciał w ten sposób m.in. zwiększyć zatrudnienie w oparciu o umowy o pracę.

Negatywne przykłady przetargów publicznych

Jednak analiza postępowań o zamówienia publiczne na usługi pokazuje, że zdarzają się przypadki nie uwzględniania klauzul społecznych lub nadawania im niezwykle niskich wag. Przykłady takich przetargów są niepokojące:

- Krakowskie Pogotowie ratunkowe – umowa z podmiotem, który ochronę osób i mienia wycenił – w przeliczeniu na roboczogodzinę zatrudnionego pracownika – na 5,32 złotych bez VAT. Najważniejszym kryterium – o wadze 90 proc. – była cena, zamawiający również zrezygnował z zastosowania klauzul społecznych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.