Kosiniak-Kamysz: Nie bójmy się, że roczne urlopy źle wpłyną na pracę dla kobiet

Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że wydłużenie urlopów zaważy na demografii i spowoduje wzrost urodzeń.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kosiniak-Kamysz: Nie bójmy się, że roczne urlopy źle wpłyną na pracę dla kobiet

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 paź 2014 19:50


- Nie bójmy się, że roczne urlopy rodzicielskie źle wpłyną na sytuacje kobiet na rynku pracy; warunkiem jest rozwój gospodarczy; żeby on był musi być też bezpieczeństwo demograficzne - przekonuje minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister odniósł się do raportu NBP o rynku pracy w II kwartale br., w którym bank centralny zajął się m.in. wpływem wydłużonych w zeszłym roku urlopów rodzicielskich (z 6 do 12 miesięcy) na zatrudnienie kobiet.

Czytaj więcej na temat raportu tutaj.

Według NBP mimo wydłużenia urlopów wzrosła liczba pracujących kobiet, jednak w dalszej perspektywie, roczne urlopy mogą wpłynąć negatywnie na zatrudnienie na etacie. W raporcie wskazano, że choć urlopy są finansowane przez państwo, jednak pracodawcy muszą brać pod uwagę ryzyko dodatkowych kosztów związanych z możliwym zastępstwem kobiety, która z urlopu korzysta. Takim ryzykiem nie są obarczone niestandardowe formy pracy jak samozatrudnienie, czy umowy cywilnoprawne, zatem - w opinii NBP - wydłużenie urlopów może negatywnie wpłynąć na liczbę stabilnych umów o pracę.

Minister tych obaw nie podziela. Zaapelował, by nie bać się, że źle to wpłynie na sytuację kobiet na rynku pracy, jeśli tylko będzie rozwój gospodarczy. A żeby on był, trzeba zapewnić też bezpieczeństwo demograficzne. "To wszystko jest synergią zdarzeń, która musi nastąpić" - podkreślił.

Czytaj też: Gowin: Roczny urlop macierzyński należy się każdej kobiecie

Przypomniał, że podczas debaty na temat wydłużenia urlopów organizacje pracodawców deklarowały, że demografia jest dla nich ważna i rozumieją potrzebę wydłużenia urlopów rodzicielskich. Jego zdaniem akceptacja dłuższych urlopów przez pracodawców to ich wkład w społeczną odpowiedzialność biznesu. "I ja ten wkład z radością przyjmuję" - zapewnił.

Zwrócił uwagę, że część ekspertów od razu podnosiła ten argument - że wydłużenie urlopów spowoduje, iż kobiety wypadną z rynku pracy, będą "wypychane" na umowy cywilnoprawne. "Jednak liczba kobiet pracujących w ostatnim czasie wzrosła, bezrobocie spadło o 400 tys. osób, o prawie 100 tys. spadło bezrobocie wśród osób młodych. W tej grupie, która znalazła pracę, jest bardzo dużo kobiet" - podkreślił minister.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.