Konstytucjonaliści nie mają zastrzeżeń co do obniżenia wieku emerytalnego

Ustawa dotycząca wieku emerytalnego, zaproponowana przez Andrzeja Dudę nie budzi zastrzeżeń konstytucjonalistów, chociaż - zdaniem Marka Chmaja - składanie projektu przed końcem kadencji to działanie pozorne.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Konstytucjonaliści nie mają zastrzeżeń co do obniżenia wieku emerytalnego

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

22 wrz 2015 12:03


Prezydent podpisał w poniedziałek (21 września) projekt ustawy, zgodnie z którym miałby być obniżony wiek emerytalny. Dla kobiet wynosiłby on 60 lat, a dla mężczyzn - 65 lat. Chętni będą mogli pracować dłużej. Ustawa z 2012 r. wydłużyła wiek emerytalny do 67 lat i stopniowo zrównuje go dla obu płci.

Czytaj też: Andrzej Duda spełnił obietnicę. Podpisał projekt ustawy ws. wieku emerytalnego

- Nie mam żadnych zastrzeżeń do takiego rozwiązania. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zróżnicowanie wieku emerytalnego ze względu na płeć było dopuszczalne - powiedział konstytucjonalista prof. Marek Chmaj z SWPS. 

Działanie pozorne

Ocenił jednocześnie, że składanie tego projektu dzisiaj, kiedy na 7 października wyznaczone jest ostatnie posiedzenie Sejmu, to przykład działania pozornego.

- Sejm nie ma najmniejszych możliwości, aby uchwalić ustawę w tej kadencji, nie uda się uchwalić ustawy, przekazać do Senatu i potem rozpatrzyć jego poprawek. Zgodnie z zasadą dyskontynuacji ten projekt zostanie wyrzucony do kosza, a prezydent może go składać w następnej kadencji - argumentował. 

- Oczywiście prawo powinno być przewidywalne. Powinniśmy mieć zaufanie do państwa i tworzonego przez nie prawa, a zbyt częste zmienianie prawa byłoby niezgodne z konstytucją. Zawsze trzeba dawać okresy przejściowe i dostosowawcze, ale zbyt częste zmienianie systemu jest niedopuszczalne, z uwagi na zaufanie do państwa - wskazał. 

Chmaj przyznał zarazem, że Trybunał Konstytucyjny jest nieprzewidywalny i trudno powiedzieć, jak się zachowa, jeśli trafi do niego wniosek o zakwestionowanie nowego prawa, jeśli zostanie ono uchwalone.

- Wszystko zależy od wniosku, jaki zostanie złożony i przez kogo, ponieważ TK rozpatruje sprawy tylko i wyłącznie w zakresie złożonych wniosków i zarzutów w nim sformułowanych. Dziś gdybanie na ten temat jest zdecydowanie przedwczesne - dodał. 

Ustawa nikomu nic nie odbiera

Także konstytucjonalista z Uniwersytetu Zielonogórskiego prof. Bogusław Banaszak podkreślił, że częste zmiany prawa są dla państwa szkodliwe i destabilizujące. Jednak - jak zaznaczył - w tym przypadku ustawa pozostawia obywatelom "furtkę" i pod tym względem jest dla nich korzystniejsza od dotychczas obowiązujących rozwiązań. 

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA