Kolejne propozycje z nowego kodeksu pracy: zakaz dorabiania do etatu

Chcąc dorobić, będziemy musieli założyć firmę - takie będą konsekwencje kolejnych propozycji Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Zamierza ona wprowadzić przymus pracy etatowej, a jednocześnie zakazać pracy na umowach cywilnych. Zdaniem Pracodawców RP to prosta droga do zwiększenia szarej strefy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kolejne propozycje z nowego kodeksu pracy: zakaz dorabiania do etatu

PODZIEL SIĘ


Autor: pt

12 lut 2018 12:30


  • Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy planuje wprowadzenia zakazu dorabiania do etatu.
  • Aby podjąć dodatkowe zajęcie trzeba będzie założyć firmę - przewiduje projekt.
  • To kolejny pomysł Komisji Kodyfikacyjnej, który krytykują Pracodawcy RP.

 Jak przypominają Pracodawcy RP, zgodnie z propozycjami Komisji Kodyfikacyjnej wykonywanie usług na umowie zlecenie lub umowie o dzieło będzie dopuszczalne wyłącznie w ramach samozatrudnienia. Pracownik, chcący legalnie dorobić do etatu, będzie musiał założyć działalność gospodarczą albo znaleźć umowę o pracę u innego pracodawcy.

Co to w praktyce oznacza?

- Jeśli nauczyciel angielskiego zechce udzielać prywatnych lekcji, będzie musiał założyć działalność gospodarczą. Jeśli pielęgniarka zamierza dodatkowo pracować w innym szpitalu na zlecenie, to także musi być przedsiębiorcą - wyjaśnia wiceprzewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej prof. Monika Gładoch. - Dotyczy to każdego, kto zechce dorabiać do pensji. Na dotychczasowych zleceniach lub umowach o dzieło nie będzie można świadczyć usług bez zarejestrowania działalności - podkreśla Gładoch.

Nowe propozycje oznaczają dla pracowników dodatkowe koszty w związku z rejestracją działalności gospodarczej, a dla zamawiających usługi ryzyko ustalenia stosunku pracy z samozatrudnionym.

Jak wyjaśniają Pracodawcy RP domniemanie stosunku pracy dotyczy każdej osoby, która świadczy pracę w strukturach jednostki organizacyjnej zatrudniającego. To pracodawca będzie musiał udowodnić przed sądem, że wykonujący usługi faktycznie był samozatrudnionym.

Zgodnie z propozycją samozatrudnionym jest osoba, której praca polega w dominującej części na przekazywaniu wiedzy specjalistycznej, lub na wykorzystaniu unikalnych narzędzi albo rozwiązań dotyczących pracy, będących w dyspozycji samozatrudnionego, lub pracy wykonywanej w ramach organów osoby prawnej lub pracy polegającej na zaspokajaniu potrzeb pośrednio związanych z prowadzoną działalnością zatrudniającego.

- Te pomysły to terapia szokowa dla rynku pracy. Miałyby sens, gdyby pracownicy na etacie zarabiali tak wiele, że dorabianie stałoby się zbędne lub bardzo rzadkie. Przynajmniej jeden skutek wprowadzenia proponowanych zmian jest pewny. To wzrost szarej strefy - konkluduje M. Gładoch.

Tylko umowa

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

pielęgniarka 2018-02-16 02:40:34

I teraz dopiero wszyscy zobaczą, jak jest mało pielęgniarek. Oddziały w szpitalach będą zamykane. Wiele z nas zatyka braki szpitali w kadrze pielęgniarskiej ,biorąc dodatkowe dyżury na umowę zlecenie.

DDT 2018-02-13 09:23:26

Wyjątkowo głupie pomysły od wyjątkowo głupich ludzi. Tyle w temacie.

Zeghar 2018-02-12 21:35:33

Chyba już najwyższa pora przestać bawić się w kotka i myszkę i wprost powiedzieć, kto w Komisji Kodyfikacyjnej forsuje te poronione pomysły. Bo zabawa w przecieki przedstawicielki Pracodawców RP staje się powoli nudna. Konkretnie, nazwiska - kto za jaką głupotą stoi.