Kamil Durczok oskarżony o molestowanie seksualne. Żeby do niego doszło, wystarczą słowa

Czy tekst w stylu „Widzę, że nie masz majtek pod dżinsami. Jedziemy do mnie?”, który, jak sugeruje „Wprost”, miał paść z ust Kamila Durczoka do jednej z podwładnych to molestowanie seksualne?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kamil Durczok oskarżony o molestowanie seksualne. Żeby do niego doszło, wystarczą słowa

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

19 lut 2015 5:00


Gdzie jest granica między sprośnym żartem, mocno nieeleganckim komplementem, a molestowaniem seksualnym w miejscu pracy? Trudno ją określić.

Zdaniem Moniki Klonowskiej, współautorki projektu Antydyskryminacja i mobbing, niestosowne żarty, docinki, uwagi na temat wyglądu w stylu „ale masz dupcię” to rodzaj przemocy emocjonalnej, który może być jednak elementem molestowania seksualnego.

– Intencją sprawcy w molestowaniu seksualnym w miejscu pracy jest wykorzystywanie przewagi z reguły wynikającej z pozycji zawodowej do dominacji nad drugim człowiekiem na poziomie różnicy płci – wyjaśnia Monika Klonowska. – Molestowanie seksualne charakteryzuje niesymetryczność, a więc brak zgody drugiej strony na takie zachowania. Molestowanie często nosi również znamiona szantażu, który nie zawsze jest powiedziany wprost. Np. kiedy szef mówi do podwładnej, że „liczy na miłe zachowanie z jej strony”, tuż przed przydzieleniem komuś z załogi ważnego projektu – wyjaśnia.

Jak informowało Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania w kampanii „Powiedz NIE molestowaniu seksualnemu w pracy”, na molestowanie seksualne mogą składać się nie tylko niepożądany kontakt fizyczny, niechciany dotyk, „obmacywanie”, ale również natarczywe spojrzenia, „żarty” o podtekście erotycznym, dwuznaczne gesty, propozycje seksualne, erotyczne aluzje odnoszące się do płci, komentarze na temat uzdolnień lub ich braku, a nawet wywieszanie we wspólnych miejscach pracy (pokojach biurowych, halach produkcyjnych) zdjęć czy też plakatów przedstawiających akty kobiece lub męskie.

Molestowanie seksualne nie musi również oznaczać uczestnictwa ofiary w czynnościach seksualnych.

– Przejawy molestowania są różne. Ktoś może oglądać pornograficzne treści w obecności swojej ofiary, obnażać się, a nawet masturbować. Z czego czerpie przyjemność? Z tego, że wie, że ofiara nie może mu odmówić, nic zrobić, że jest zawstydzona – tłumaczy Klonowska. – Molestowanie to również podglądanie czy epatowanie własną seksualnością – dodaje.

Monika Klonowska nie chciała odnosić się do sprawy Kamila Durczoka. Nie ujawniając jednak o kogo chodzi i z czyich ust mogło paść zdanie „Widzę, że nie masz majtek pod dżinsami. Jedziemy do mnie?”, zadaliśmy jej pytanie czy jest to przejaw molestowania seksualnego. – Tutaj pojawia się konkretna propozycja. Intencja jest zupełnie jasna – odpowiedziała.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

9 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

kruk 2015-03-30 10:23:08

Ludzie, a jest gdzies granica tego nonsensu? A jesli kobieta zachowuje sie prowokacyjnie, uzywa swej kobiecosci, kokieterii w swoich najrozniejszych celach? To co aresztowac tego szefa. Jedyna rada to po arabsku zawinac kobiety szmata aby zadne atrybuty kobiecosci nie byly widoczne. To co wypisujecie jest wbrew naturze i zdrowemu rozsadkowi. Tak jest stworzona kobieta i mezczyzna, ze maja miec ku sobie sklonnosci, to jest normalne, kazdy psycholog to potwierdzi. Sa oszolomy co chca to zmienic, jedyna rada przejsc na islam, zreszta pewnie niedlugo zawita, gdy mamy taki stosunek do rzeczywistosci.

Anna 2015-03-11 20:59:23

Mobberzy to zwykle osobowości antyspołeczne, bezczelne,psychopatyczne, które nie mają wyznaczonych granic, norm i zasad postępowania. Funkcjonują na zasadzie: ważny jestem ja i moje korzyści - wszystko dookoła ma mi służyć. A z drugiego człowieka trzeba wycisnąć tyle, ile tylko się da. Bez względu na to, czy się go przy tym zniszczy, czy nie. Kamil Durczok był bardzo pewny siebie, nawet na szklanym ekranie czuł się bezkarnie.

gosc 2015-02-21 10:02:42

Oj Kamilku a czy Ty jeszcze w ogóle możesz?