Jest w Polsce grupa zawodowa, która nie ma zagwarantowanej płacy minimalnej

- Jest mit i przekonanie, że przedsiębiorca to krwiopijca. Tak naprawdę jest tylko jedna grupa zawodowa w Polsce, która nie ma zagwarantowanej płacy minimalnej. To przedsiębiorcy, którzy mogą pracować kilka lat za darmo, po czym okaże się, że tak naprawdę dopłacali do tego, że pracowali – mówi Artur Zasada, poseł Polska Razem.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jest w Polsce grupa zawodowa, która nie ma zagwarantowanej płacy minimalnej

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

22 kwi 2016 12:05


Przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy zaproponowali ostatnio rozważenie powołania policji pracy, służby śledczej, która ma pomóc walczyć z szarą strefą.

Artur Zasada, Polska Razem, członek klubu parlamentarnego PiS: – Jestem zdecydowanie temu przeciwny. Nie ma według mnie potrzeby, by tworzyć kolejna służbę. Jeśli jest potrzeba większej kompetencji, można połączyć kilka służb i zrobić jedną kontrolę.

Takie rozwiązanie nigdy nie jest za darmo. Jeżeli zastanawiamy się, dlaczego część pracodawców ma problem, by zatrudniać pracowników, to między innymi dlatego, że koszty pracy są w Polsce bardzo wysokie. Praca jest opodatkowana porównywalnie z alkoholem czy paliwem, czyli bardzo wysoko. Jeżeli pracodawca chce wypłacić pracownikowi 3 tys. zł, musi ponieść 2 tys. zł dodatkowych kosztów.

To znaczy, że lepiej obniżać koszty pracy niż zaostrzać kontrolę?

– Dokładnie tak. Jeżeli w danej miejscowości jest jeden pracodawca, to decyduje o warunkach zatrudnienia, wysokości wynagrodzenia, rodzaju umów. Jeśli przedsiębiorców jest wielu, bo jest dobry klimat dla przedsiębiorczości, są dobre warunki do inwestowania, niskie podatki, nie ma dużych obciążeń, zaczyna się normalna gra podaży i popytu. Pracodawca będzie musiał zaoferować lepsze warunki, by pracownik do niego przyszedł.

Nie podoba mi się pomysł nasyłania dodatkowych kontroli w sytuacji, w której trzeba pomóc pracodawcom, by im się chciało tworzyć nowe miejsca pracy.

Co to znaczy „chciało tworzyć”? Przedsiębiorcy robią komuś łaskę?

– W większości przypadków jest tak, że firmy jadą na styku. Znam osobiście pracodawcę, który przez rok nie chciał zamknąć przynoszącej straty firmy transportowej. Wie pan, dlaczego? Bo szkoda mu było pracowników i ich rodzin. Oczywiście, miał drugą prosperującą firmę, z której mógł dopłacać.

Jest mit i przekonanie, że przedsiębiorca to krwiopijca. Tak naprawdę jest tylko jedna grupa zawodowa w Polsce, która nie ma zagwarantowanej płacy minimalnej. To przedsiębiorcy, którzy mogą pracować kilka lat za darmo, po czym okaże się, że tak naprawdę dopłacali do tego, że pracowali.

Życie przedsiębiorcy w Polsce jest bardzo trudne.

– Zgadza się. Normalny pracownik jedzie na dwa tygodnie nad morze i odpoczywa, a przedsiębiorca nigdy. To często szaleńcy, którzy inwestują pieniądze swojego życia, ojców, dziadów, zadłużają się, otwierają firmy, próbują rozpychać się na rynku, gdzie często są w nieuprzywilejowanej sytuacji, bo zachodnie koncerny dostają zwolnienia podatkowe. Czy potrzebny jest opłacany z jego pieniędzy dodatkowy urzędnik, który będzie go obserwował pod płotem? Nie, dlatego nie podoba mi się ten pomysł.

Cały wywiad czytaj na portalu Parlamentarny.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA