Jednolita umowa o pracę najlepszym rozwiązaniem dla rynku pracy

- Dualny rynek pracy polegający na tym, że część pracowników ma umowy o pracę, a część umowy cywilno-prawne, to rozwiązanie nieefektywne ekonomicznie i społecznie. Najlepszy byłby tylko jeden rodzaj kontraktu - mówi Jan Rutkowski z Banku Światowego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jednolita umowa o pracę najlepszym rozwiązaniem dla rynku pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 sty 2015 13:52


Zdaniem Jana Rutkowskiego, głównego ekonomisty Banku Światowego do spraw polityki socjalnej i rynku pracy, rynek pracy w Polsce jest w tej chwili bardzo elastyczny, ale kosztem dużej nierówności. Zatem kierunek, w jakim należy zmierzać, to zmniejszenie różnicy w kosztach dla pracodawcy między umowami o pracę a umowami cywilno-prawnymi (zlecenie i o dzieło), bez likwidowania tych ostatnich.

Ekspert ocenia, że ujednolicenie składek na ubezpieczenie społeczne jest krokiem w tym kierunku, jednak w dalszej perspektywie należy rozważyć możliwość wprowadzenia jednolitej umowy o pracę.

"Koncepcja jednolitej umowy o pracę polega na tym, że istnieje tylko jeden rodzaj kontraktu, który zapewnia pracownikowi wszystkie przywileje, wynikające z umowy o pracę, takie jak składki na ubezpieczenie społeczne, urlop zdrowotny i wypoczynkowy, ale w porównaniu z obecną umową o pracę na czas nieokreślony pozwala pracodawcy łatwiej zwolnić pracownika. Pracodawca musiałby wypłacić odpowiednio wysoką odprawę, proporcjonalną do stażu pracy, nie musiałby jednak udowadniać zasadności zwolnienia" - powiedział Rutkowski.

To zachęcałoby pracodawców do zatrudniania, ponieważ nie obawialiby się, że nie będą w stanie zwolnić pracownika, który się nie sprawdza (udowodnienie przed sądem, że ktoś nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, jest zazwyczaj niemożliwe).

Według niego umowa taka jest racjonalnym kompromisem między potrzebą bezpieczeństwa po stronie pracownika, a potrzebą elastyczności po stronie pracodawcy. Jednocześnie jednolita umowa zniosłaby obecnie istniejąca nierówność na rynku pracy, tzn. podział na tych, którzy maja umowy o pracę na czas nieokreślony, tych, którzy mają umowy czasowe i tych, którzy mają tylko umowy cywilno-prawne.

Pomysł jednolitej umowy o pracę (tzw. single contract) zrodził się w krajach, które tak jak Polska borykają się z dualnym rynkiem pracy. "Pionierami tej koncepcji są ekonomiści włoscy, hiszpańscy i francuscy. Chodziło o to, żeby ułatwić wejście na rynek pracy ludziom młodym, bo oni głównie cierpią z powodu podziału na +insiderów+ czyli ludzi, którzy mają pracę i zabezpieczenia, oraz +outsiderów+, czyli tych, którzy mają gorsze umowy albo w ogóle są bezrobotni" - mówił ekspert BŚ.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

s 2016-07-11 16:21:38

Tak trzeba prezesowi dać jedną wypłatę 600 zł i wszystkim taką samą 600 zł . Nikt nie wprowadził takiego rozwiązania kontraktowej pracy Ale w Polsce można ? Pracownikom nie musi się opłacać pracować ( Kula w łeb jak nie podejmiesz pracy) Pracodawca musi zarobić chodź by miał dymać pracownicę . Suma sumarum piszecie o czymś o czym nie macie pojęcia dziwi mnie że to HR-owcy podejmują temat jak człowieka upodlić w pracy Skąd czerpiecie materiał z Korei północnej Chin a może od Hitlera ? Niema czegoś takiego juz dziś jak prawa pracownika , można nie zatrudnić pracownika po wyroku sądowym .