Jan Sowa: Państwo już ma instrumenty do walki ze śmieciówkami

Socjolog z UJ Jan Sowa uważa, że tzw. umowy śmieciowe w wielu przypadkach są zwyczajnie nielegalne. Państwo już teraz ma instrumenty, żeby przeciwdziałać negatywnym zjawiskom.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jan Sowa: Państwo już ma instrumenty do walki ze śmieciówkami

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

26 wrz 2015 12:41


Platforma Obywatelska zapowiedziała w swoim programie wyborczym wprowadzenie tzw. jednolitego kontraktu, który miałby zastąpić dotychczasowe umowy śmieciowe i zacząć funkcjonować w 2017 r. O likwidacji tzw. umów śmieciowych mówi też Prawo i Sprawiedliwość.

- Już teraz w Polsce jest bardzo dużo instrumentów, które mogły być wykorzystane do walki z tzw. umowami śmieciowymi - podkreśla Sowa.

Jak mówi, Kodeks pracy wyraźnie mówi, że sytuacja, w której ktoś ma przełożonego i określone godziny pracy, miejsce pracy, powinna zostać rozpoznana umową o pracę, a nie umową-zleceniem czy umową o dzieło.

- To jest najzwyczajniej w świecie nielegalne i to można byłoby już zmieniać. Wydaje mi się, że niestety poza deklaracjami, które teraz zewsząd słyszymy - że to jest problem i trzeba coś z tym zrobić - nie ma głębszego zastanowienia - mówi Sowa.

- To nie jest tak, że tzw. umowa śmieciowa podpisuje się sama. To są określone osoby, które dokonują pewnych decyzji, żeby komuś mniej zapłacić, po to by samemu więcej zarobić - zaznacza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.