Idą zmiany, które uderzą w blisko 300 tys. pracowników

Na polskim rynku ochrony osób i mienia działa ponad 5 tys. firm, zatrudniających blisko 300 tys. pracowników. Branża staje obecnie wobec problemów, które podważają fundamenty jej działania.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Idą zmiany, które uderzą w blisko 300 tys. pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

24 maj 2015 13:29


Jedną z bolączek branży było dotychczas rozstrzyganie zamówień publicznych wyłącznie według kryterium najniższej ceny. W październiku ubiegłego roku weszły w życie zmiany w prawie, które miały wyeliminować tę wadę. Ich skutek nie jest jednak zadowalający.

- Zamawiający dzielą zamówienia na części o wartości niższej niż podlegająca prawu zamówień publicznych i robią zamówienia z wolnej ręki na zasadzie zapytania ofertowego. I tu cena jest niestety ciągle jedynym kryterium - twierdzi Sławomir Wagner, prezes zarządu Polskiej Izby Ochrony.

Tymczasem, jego zdaniem, zrezygnowanie z kryterium najniższej ceny jest konieczne, by podnieść jakość usług ochroniarskich oraz uzdrowić sytuację na rynku pracy. To właśnie kryterium było przyczyną upowszechnienia się w branży nieoskładkowanych umów zleceń.

ZUS, zysk, strata

- W 2008 roku po czterech latach funkcjonowania Ustawy zamówień publicznych, pracodawcy zwrócili się do rządu o wprowadzenie możliwości waloryzacji umów w toku na skutek zmian prawa generujących wyższe koszty prowadzonej działalności, a otrzymali zaostrzenie przepisów, uniemożliwiających nawet pokrycie wzrostu płacy minimalnej. W efekcie w tempie 30 proc. rocznie zaczęła się zwiększać liczba umów zleceń na rynku, kosztem umów o pracę - wyjaśnia Grzegorz Dzik, prezes firmy Impel.

Rząd zareagował w roku 2011, wprowadzając inicjatywę wzrostu o 2 proc. składek ZUS, co doprowadziło do przyspieszenia przyrostu umów zleceń, w tym nieoskładkowanych o 120 proc. w kolejnym roku. Baza podatkowa ZUS w tych latach systematycznie malała, ponad 1,5 mln pracowników przeszło w rozliczeniach wynagrodzenia z umów o pracę na umowy zlecenia.

Umowy zlecenia to norma

- Według naszych szacunków około 70 proc. pracowników pracuje na umowach zleceniach. W tym są też oczywiście umowy łączone, czyli sytuacje, w których część pracy jest świadczona na umowę o pracę, a część w ramach umowy zlecenia - informuje Wagner.

Stąd poważnym problemem dla branży staje się tzw. ozusowanie umów zleceń, które zgodnie z prawem nastąpi od 1 stycznia 2016 roku. Zgodnie z nowym prawem, od wszystkich umów zleceń obowiązkowe będzie odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne w wysokości odpowiadającej składkom od płacy minimalnej. Te ostatnie również wzrosną, gdyż - jak co roku - 1 stycznia zostanie podwyższona płaca minimalna.

Cały artykuł czytaj na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA