Facebook zrujnował już niejedną karierę

Na wizerunek pracownika wpływa nie tylko to, co mówi i robi w godzinach pracy, ale także to, co prywatnie zamieszcza w mediach społecznościowych.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Facebook zrujnował już niejedną karierę

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

5 kwi 2013 8:00


Według zleconych przez AVG i prowadzonych w 11 krajach badań jedna na cztery osoby w wieku od 18 do 25 lat ma wśród znajomych na Facebooku swego szefa. 60 proc. z nich rozsądnie zarządza swoim profilem, odpowiednio ustawiając politykę prywatności.

Reszta tego nie robi, co oznacza, że szefowie mają dostęp do zawartości ich konta, łącznie ze zdjęciami z imprez, statusami, w których narzekają na pracę, czy nawet „like`owaniem" firm konkurencyjnych.

Skutek jest taki, że rośnie grono zwolnionych z pracy z powodu aktywności na Facebooku. Ponieważ czują się niesłusznie ukarani, coraz częściej kierują sprawy do sądu.

Winni czy niewinni

Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że wpisy na portalach społecznościowych mogą stanowić podstawę zwolnienia, w tym dyscyplinarnego. Jednak nie tylko ono jest jedyną przykrą konsekwencją zbyt dużej w nich swobody.

- Pracodawca może nie tylko zwolnić pracownika, który ujawnił informacje objęte tajemnicą, bądź umieszczał oczerniające go wpisy, ale też żądać odszkodowania - mówi Magdalena Bartosiewicz, aplikant radcowski w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Podobny skutek przyniesie także publiczna krytyka decyzji pracodawcy, w szczególności dosadna. - I nie ma tutaj znaczenia, że wygłaszany osąd był dostępny tylko znajomym użytkownika, ponieważ za publiczną należy uznać każdą wypowiedź trafiającą do szerszej rzeszy odbiorców - wyjaśnia Magdalena Bartosiewicz.

Agnieszka Malczewska, adwokat z kancelarii prawnej Bukowski i Wspólnicy, przypomina, że pracownik ma obowiązek dbania o dobro zakładu pracy, ochrony jego mienia oraz zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę zgodnie z art. 100 § 2 pkt 4 Kodeksu pracy.

- Nie jestem zwolenniczką zwalniania za prywatne poglądy, ale wyobrażam sobie sytuacje, w których mogą one stać się powodem rozstania z pracownikiem - mówi Anna Mikulska, employer branding director i partner w MJCC. - Wątpię na przykład, by rodzice chcieli posyłać dziecko do przedszkola, w którym zajmie się nim osoba biorąca po godzinach pracy udział w kibolskich ustawkach.

Jej zdaniem takie zachowania mówią wiele o kwalifikacjach do wykonywania konkretnego zawodu.

Lepiej nie żalić się na fejsie

Aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji, warto dokładnie ustalić, jaka jest polityka firmy względem ujawniania poufnych informacji oraz komentowania jej działalności.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA