Emerytura po 40 latach pracy: PSL kończy zbierać podpisy

• PSL zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy emerytalnej, dzięki któremu będzie można przejść na emeryturę po 40 latach pracy.
• Prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, uważa, że dla budżetu państwa to najbezpieczniejsze rozwiązanie z tych, które są proponowane w sprawie emerytur.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Emerytura po 40 latach pracy: PSL kończy zbierać podpisy

PODZIEL SIĘ


Autor: Michał Nowak

22 kwi 2016 13:42


Polskie Stronnictwo Ludowe ma czas do początku maja na złożenie 100 tys. podpisów u marszałka sejmu. Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL jest jednak spokojny.

- Nie mam wątpliwości, że uzbieramy 100 tysięcy podpisów. Teraz mamy już około 85 tysięcy – pokreślił Kosiniak-Kamysz podczas piątkowej (22 kwietnia) wizyty w Katowicach, gdzie również zbierano podpisy pod projektem.

To tańsze niż inne projekty emerytalne?

Projekt umożliwia przejście na emeryturę po 40 latach pracy. Ma to być rozwiązanie szczególnie korzystne dla tych osób, które ciężko pracują fizycznie. Dodatkowo projekt zakłada dopłaty do emerytur tym osobom, które przez cały czas pracy zarabiały pensję minimalną. Obecnie emerytura minimalna wynosi nieco ponad 880 zł, a dopłata miałaby pochodzić z budżetu państwa.

- To jest dużo tańsze niż inne projekty przedstawiane w sprawie emerytur. Koszt do roku 2020 szacujemy na około 9 mld złotych, w zależności od liczby osób, które będą chciały z tego skorzystać – powiedział prezes PSL. Przy okazji podkreślił, że program ma być uzupełnieniem do wieku emerytalnego i nikt nie będzie miał obowiązku przechodzenia na emeryturę po 40 latach pracy, jeśli sam nie będzie tego chciał.

Projekt trafi do Sejmu na początku maja

Podpisy mają trafić na ręce Marszałka Sejmu na początku maja. Ludowcy wierzą, że projekt uda się wprowadzić w życie, choć już wcześniej posłowie w Sejmie odrzucili ich projekt „Dobra emerytura”. Teraz atutem ma być fakt, że projekt ludowców jest obywatelski.

- Projekty obywatelskie mają dzisiaj dużo większą siłę rażenia i nie powinny zostać odrzucone w pierwszym czytaniu. Mówię to na podstawie deklaracji największego ugrupowania, czyli PiS-u – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Władysław Kosiciak-Kamysz zbiera podpisy pod projektem obywatelskim w Katowicach. (fot. MN) Władysław Kosiciak-Kamysz zbiera podpisy pod projektem obywatelskim w Katowicach. (fot. MN)

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.