Ekspert: Trzeba cywilizować rynek pracy. Zakaz handlu w niedzielę to krok w dobrą stronę

- Trzeba cywilizować rynek pracy w Polsce, a ograniczenie handlu w niedzielę to tylko jeden z potrzebnych kroków. Mamy nieefektywną i szkodliwą pod wieloma względami kulturę organizacyjną, korporacyjną i kulturę pracy - mówi ekspert ds. rynku pracy Łukasz Komuda.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ekspert: Trzeba cywilizować rynek pracy. Zakaz handlu w niedzielę to krok w dobrą stronę

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

26 wrz 2016 9:12


Obywatelski projekt ustawy w sprawie ograniczenia handlu w niedzielę marszałek Sejmu w miniony czwartek (22 września) skierował do pierwszego czytania. Pod projektem podpisało się 518 tys. osób, akcję zbierania podpisów koordynował przede wszystkim NSZZ "Solidarność". Projekt zakłada zakaz handlu w niedziele w większości placówek handlowych z wyjątkiem m.in. stacji benzynowych, kwiaciarni, piekarni i aptek.

Niewolnicza praca?

Według Komudy, eksperta z portalu Rynekpracy.org, działania te są konieczne, bo polscy szefowie traktują swoich pracowników "jak parobków na folwarku", płacąc minimalne stawki, zmuszając do pracy po godzinach w dni wolne czy stosując mobbing. Z kolei pracownik - wskazywał - w takich warunkach często nie daje z siebie wszystkiego, niepilnowany "obija się", marnuje zasoby firmy, nie chce też rozwijać się i "kombinuje".

Czytaj też: Zakaz handlu w niedzielę tylko od 13? PSL zgłosi poprawkę

- To zjawisko i jego efekty (na przykład duża rotacja, brak identyfikacji pracownika z miejscem pracy, brak inwencji i zaangażowania menedżerów) wpływa na niską efektywność pracy w Polsce, a więc także negatywnie odbija się na polskiej gospodarce i jej globalnej konkurencyjności. Zakaz pracy w niedzielę jest wprawdzie małym krokiem na drodze cywilizowania rynku pracy, ale każdy krok w stronę normalności, którą znamy z Europy Zachodniej, gdzie w niedzielę w większości państw nie pracuje się wcale lub tylko w ograniczonym stopniu, może przybliżać nas do przełamania tego folwarcznego przekleństwa - przekonywał Łukasz Komuda.

Nieuniknione zwolnienia

Ekspert uważa, że reformę, poprawiającą sytuację pracowników, warto przyjąć, nawet jeśli może się to wiązać z pewnymi kosztami.

- Trzeba się liczyć z utratą pewnej liczby miejsc pracy. Przynajmniej na początku pracę może stracić część sprzedawców, choć na pewno nie co siódmy, jak straszą niektórzy. Ograniczenie handlu w jeden, określony dzień tygodnia nie zmniejszy co prawda poziomu konsumpcji, ale spowoduje przesunięcie sprzedaży na inne dni i inne, mniejsze sklepy. Ale w dłuższej perspektywie, np. 12-18 miesięcy przedsiębiorstwa handlowe nauczą się już funkcjonować na nowych zasadach, ocenią, jakie zasoby są im potrzebne, a skoro ruch w pozostałe dni wzrośnie, to stanie się konieczne uzupełnienie kadr - ocenił Łukasz Komuda.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Witold 2016-09-26 17:50:29

Z Pana Eksperta taki ekspert, jak ze mnie zegarmistrz. Uogólnianie i powtarzanie stereotypów o niewolniczej pracy świadczy o braku rozeznania rynku. Chyba, ze Oan Eksoert jest ekspertem związkowym. Oni maja takich fachowców.

Krzyś 2016-09-26 15:19:25

Zakaz handlu w niedzielę to duży problem dla polskich sieci sklepów, tak zwanych supermarketów i marketów bo spowoduje że klienci będą robić coraz większe zakupy w piątek i niedzielę a wtedy pojadą do dużych sklepów gdzie są duże parkingi i jest dużo kas więc zyskają hipermarkety plus Lidl i Biedronka ... więc zakaz handlu w niedzielę spowoduje zmiany zachowań konsumentów a te nie będą sprzyjać formatom polskich właścicieli ...

REKLAMA