Ekspert: oskładkowanie umów - tak, ale z vacatio legis

Oskładkowanie umów zleceń do poziomu płacy minimalnej oraz wynagrodzeń członków rad nadzorczych uważamy za właściwe - ocenia Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Zastrzega jednak, że zmiany powinny być wprowadzane stopniowo.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ekspert: oskładkowanie umów - tak, ale z vacatio legis

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

wnp.pl

14 sty 2014 15:37


Osoby pracujące na umowach zlecenia powinny płacić składki zapewniające chociaż minimalną emeryturę – twierdzi Jeremi Mordasewicz. Osoba która, w tym samym miesiącu, wykonuje trzy umowy zlecenia po 500 zł każda, powinna płacić taką samą składkę jak osoba wykonująca jedną umowę za 1500 zł - dodaje.

Przypomnijmy, ze w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk przedstawiając plany rządu na najbliższy rok zapowiedział odchodzenie od tzw. umów śmieciowych – w tym oskładkowanie umów zleceń. Część przedsiębiorców niepokoi się, że te posunięcia doprowadzą do wzrostu kosztów pracy, a w efekcie do rozrostu zjawiska zatrudnienia na czarno.

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza działania rządu mogą prowadzić do uzdrowienia systemu zabezpieczenia społecznego. - Mamy nadzieję, że jest to kolejny, ale nie ostatni, krok do ujednolicenia zasad ubezpieczenia rentowego i emerytalnego poprzez eliminację przywilejów branżowych – twierdzi ekspert Lewiatana, dodając: Zwracamy uwagę, że ustawa powinna mieć odpowiednio długie vacatio legis, aby nie uderzyła w zawarte już kontrakty.

Ekspert pozytywnie ocenia również pomysł tzw. bonu migracyjnego na zagospodarowanie się w nowym miejscu w związku z podjęciem pracy. - Biorąc pod uwagę, szczególnie wysokie bezrobocie w małych miastach, uznajemy za uzasadnione wsparcie migracji do dużych ośrodków miejskich. Lepiej, żeby polska młodzież migrowała do Katowic i Warszawy, zamiast do Londynu czy Dublina – stwierdził Jeremi Mordasewicz.

Dobrym pomysłem, jego zdaniem, jest też wprowadzenie bonu wspierającego pierwsze zatrudnienie. - Pierwszy pracodawca ponosi dodatkowe koszty praktycznego szkolenia absolwenta, których nie poniosą już kolejni pracodawcy, więc bon należy traktować jako ich rekompensatę – ocenia ekspert Konfederacji Lewiatan. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.