Dyżurny ruchu pod wpływem. Dyscyplinarka od ręki, ale na tym nie koniec

Nawet do pięciu lat więzienia grozi dyżurnemu ruchu kolejowego w Nowinach Wielkich (Lubuskie), który podczas pracy był nietrzeźwy. W środę (14 lutego) usłyszał zarzut – poinformował Maciej Kimet z zespołu prasowego lubuskiej policji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dyżurny ruchu pod wpływem. Dyscyplinarka od ręki, ale na tym nie koniec

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

14 lut 2018 19:18


O pijanym kolejarzu poinformowała policję Służba Ochrony Kolei. Do incydentu doszło we wtorek około południa.

"Przedstawiono mu zarzut z art. 180 Kodeksu karnego, który mówi o karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia wobec osoby wykonującej w stanie nietrzeźwości czynności bezpośrednio związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w ruchu pojazdów mechanicznych" - powiedział Kimet.

Jak poinformował rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Mirosław Siemieniec, tego dnia funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei wraz z pracownikami PKP PLK prowadzili w kraju akcję pn. "bezpieczny posterunek" mająca na celu kontrolę pracy kolejarzy. To właśnie podczas takiej kontroli okazało się, że dyżurny w Nowinach Wielkich był nietrzeźwy.

"Pracownik natychmiast został odsunięty od obowiązków i przekazany policji. W ciągu godziny ściągnięto na stację innego dyżurnego ruchu" - powiedział Siemieniec.

Dodał, że kolejarz jest w wieku około 50 lat, od wielu lat pracował na kolei i miał świadomość ciążących na nim obowiązków. "Taki czyn oznacza dyscyplinarnie zwolnienie z pracy" - powiedział rzecznik PKP PLK.

O sprawie napisała w środę "Gazeta Lubuska".

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.