Dyrektywa UE o pracownikach delegowanych: BCC walczy o utrzymanie swobody świadczenia usług w UE

BCC postuluje do polskiego rządu o zbudowanie koalicji państw wspierających walkę o utrzymanie swobody świadczenia usług w UE i zablokowanie prac nad zmianami w dyrektywie o pracownikach delegowanych - poinformowała organizacja. Wskazała na zagrożenia dla polskich firm.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Dyrektywa UE o pracownikach delegowanych: BCC walczy o utrzymanie swobody świadczenia usług w UE

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

22 mar 2016 18:09


Business Centre Club poinformował we wtorek (22 marca), że wobec zmian w dyrektywie 96/71/WE zaproponowanych przez Komisję Europejską zwrócił się do rządu "z prośbą o szybką i zdecydowaną reakcję w obronie rodzimych przedsiębiorstw i ich pracowników, zbudowania koalicji państw wspierających walkę o utrzymanie swobody świadczenia usług i zablokowanie prac" nad tymi zmianami.

8 marca Komisja Europejska zaproponowała zmiany w dyrektywie UE o pracownikach delegowanych, które zakładają, że pracownik wysłany do innego kraju Unii powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia, jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej.

Jak wskazywała unijna komisarz ds. zatrudnienia Marianne Thyssen, celem propozycji jest promowanie transgranicznego świadczenia usług, a jednocześnie zapewnienie uczciwej konkurencji między firmami w UE oraz wzmocnienie ochrony pracowników. Teraz nad propozycją będą pracować kraje UE i Parlament Europejski. W Radzie UE, kraje Unii - w razie sprzeciwu - mogą utworzyć tzw. mniejszość blokującą.

Zdaniem BCC, zaproponowane zmiany w przepisach dyrektywy "mają na celu wyeliminowanie z unijnego rynku polskich przedsiębiorstw, świadczących usługi poza krajem pochodzenia, z wykorzystaniem pracowników własnych". "Znacząco wpłyną one na podniesienie kosztów prowadzenia działalności przez polskich przedsiębiorców, co w efekcie doprowadzi do nieopłacalności zatrudniania oddelegowanych na rynki unijne polskich pracowników" - podkreślono.

Według BCC takie same zasady wynagradzania spowodują nie tyle zrównanie płac pracowników delegowanych i miejscowych, co dysproporcję w kosztach ich zatrudniania.

BCC tłumaczy, że obecnie pensje pracowników delegowanych determinują przepisy o wynagrodzeniu minimalnym, natomiast delegujący ich pracodawcy ponoszą dodatkowe koszty związane m.in. z transportem, czy zakwaterowaniem. "Delegowanie pracowników stanie się droższe niż zatrudnianie ich na lokalnym rynku" - zauważa BCC. Organizacja prognozuje, że może to spowodować poszerzenie szarej strefy w zatrudnieniu na rynku unijnym.

Wcześniej prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" pozytywnie zaopiniowało zmiany proponowane przez KE. Zdaniem Solidarności to "krok we właściwym kierunku w odniesieniu do realizacji zasady równego traktowania pracowników". Związek zaznaczał, że "jest to szczególnie istotne dla naszego kraju ze względu na fakt, iż polscy obywatele stanowią największy odsetek pracowników delegowanych w UE".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA