Dwie minuty spóźnienia i płacisz 2,5 zł kary. Taki list otrzymali lekarze

Lekarze z Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka we Wrocławiu w przypadku minuty spóźnienia na dyżur otrzymują list polecony informujący o wstrzymaniu wypłaty 1,25 zł za nieprzepracowane 60 sekund.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dwie minuty spóźnienia i płacisz 2,5 zł kary. Taki list otrzymali lekarze

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl/Gazeta Wyborcza

www.rynekzdrowia.pl

27 paź 2014 18:12


O sprawie poinformował dr Jacek Chodorski, prezes Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, który pracuje we wspomnianym szpitalu. Od dyrektora placówki dostał list polecony z prośbą o wyjaśnienie przyczyn dwuminutowego spóźnienia na dyżur pod koniec września - informuje Gazeta Wyborcza.

Czytaj też: Ile kosztuje pracodawców wyjście "na dymka"?

Takich przypadków jest wiele, odkąd miesiąc temu dyrektor lecznicy zaczął rygorystycznie kontrolować punktualność dyżurujących lekarzy. Obecnie szpital specjalistyczny im. T. Marciniaka we Wrocławiu płaci 2,35 zł za wysłanie priorytetem listu poleconego, żeby poinformować, że lekarz spóźnił się dwie minuty, co może go kosztować 2,5 zł.

Lekarze odpowiedzieli długim pismem, w którym wyjaśniają, że spóźnili się na dyżur, bo opiekowali się pacjentami szpitala podczas pracy w przychodni. Nie opuścili zatem nawet miejsca pracy, a jedynie za późno "odhaczyli" obecność za pomocą rejestratora.

Czytaj też: Listowna wylewność prezesów...

List kończy się prośbą o wydanie kopii dokumentów świadczących o "synchronizacji czasu mierzonego przez Rejestrator Czasu Pracy stosowany w szpitalu z państwowym wzorcem jednostek miar czasu w celu potwierdzenia, że spóźnienie nie jest efektem różnic w ustawieniu czasu na różnych zegarach".

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.