Druga transza deregulacji zawodów wraca do komisji

Projekt drugiej transzy deregulacji zawodów ponownie rozpatrzy sejmowa komisja nadzwyczajna ds. związanych z ograniczaniem biurokracji. W środowej debacie posłowie PO, PiS, SLD i Twojego Ruchu zgłosili do niego szereg poprawek, m.in. dot. zawodu urbanisty.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Druga transza deregulacji zawodów wraca do komisji

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

12 mar 2014 19:16


Druga transza deregulacji ma dotyczyć m.in. takich profesji, jak: architekci, urbaniści, inżynierowie budowlani, usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych, doradcy podatkowi, agenci i brokerzy ubezpieczeniowi, aktuariusze, biegli rewidenci, rzeczoznawcy samochodowi, nurkowie, zawody związane z obsługą metra czy żeglugą morską i śródlądową.

Brygida Kolenda-Łabuś (PO) zadeklarowała podczas debaty, że jej klub popiera projekt. Jednocześnie zapowiedziała złożenie trzech poprawek, których celem - jak wyjaśniła - jest szersze otwarcie zawodów: urbanisty, aktuariusza i biegłego rewidenta.

Także Grzegorz Schreiber (PiS) zapewnił, że jego klub opowiada się za likwidowaniem zbędnych barier przeszkadzających młodym ludziom w rozpoczynaniu karier zawodowych. Wyraził jednak obawę, czy w przypadku architektów i inżynierów budowlanych rozwiązania projektu nie są zbyt ryzykowne. "Pomimo tej krytycznej uwagi, omówiony zakres zmian chcielibyśmy poprzeć" - powiedział.

Zwrócił natomiast uwagę, że zdaniem wielu konstytucjonalistów dereglamentacja zawodu urbanisty nie powinna znaleźć się w tym projekcie. "Dokonujemy całkowitej jego likwidacji. Może to skutkować chaosem w planowaniu przestrzennym" - zaznaczył i podsumował: "Klub PiS poprze wszystkie zmiany deregulacyjne. Nie widzimy możliwości poparcia tych zmian, które z samą deregulacją nie mają nic wspólnego. Stąd też przygotowaliśmy poprawkę, która stanowi alternatywę dla projektu komisyjnego".

Również Jerzy Borkowski (Twój Ruch) mówił, że jego klub opowiada się za jak największym otwarciem dostępu do zawodów. "O tym, czy ktoś jest dobrym specjalistą w swojej dziedzinie czy nie, powinni decydować jego klienci, nie zaś samorządy zawodowe" - dowodził. Ocenił zarazem, że projekt jest "rozczarowujący". "Zamiast wielkiej deregulacji otrzymaliśmy projekt, który w dużej mierze jest wielką fikcją. Proponowane zmiany - choć idą w dobrym kierunku - mają jedynie charakter kosmetyczny" - stwierdził. Zapowiedział też poprawki "służące rozszerzeniu deregulacji zawodów". "Po uwzględnieniu naszych poprawek, ewentualnie poprzemy proponowane przez komisję zmiany" - oświadczył.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA