Donald Tusk sceptyczny wobec zakazu handlu w niedzielę

- Premier Donald Tusk powiedział w czwartek w Brukseli, że jest sceptyczny wobec propozycji zakazu handlu w niedzielę. Nie chciałbym podejmować żadnych decyzji, które mogłyby mieć negatywny wpływ na rynek pracy - mówił szef rządu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Donald Tusk sceptyczny wobec zakazu handlu w niedzielę

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

20 mar 2014 16:02


Dwoma projektami przewidującymi zakaz handlu w niedzielę - obywatelskim i poselskim - zajmuje się w czwartek Sejm.

"Generalnie byłbym sceptyczny, jeśli chodzi o zakaz handlu w niedzielę" - powiedział premier. Przypomniał, że wielokrotnie uzasadniał taką swoją opinię w tej sprawie.

"Nie chciałbym podejmować żadnych decyzji w Polsce, które mogłyby mieć negatywny wpływ na rynek pracy. To znaczy, jeśli pojawia się choćby cień zagrożenia, ryzyka, że utracilibyśmy trochę miejsc pracy, to dziś w tak trudnej sytuacji na rynku pracy, wolałbym takich decyzji nie podejmować" - wyjaśnił Tusk.

Zaznaczył jednocześnie, że na pewno nie będzie się angażował "w spór ideologiczny" w tej sprawie. Zdaniem premiera argument, że każdemu należy się w niedzielę wypoczynek, "jest w tym sensie nacechowany hipokryzją, że przecież setki tysięcy ludzi tak czy inaczej w niedzielę muszą pracować".

Czytaj też: Apel o nie ograniczanie w niedziele czasu pracy sklepów

Jak mówił, nie dotyczy to tylko obsługi hipermarketów czy galerii handlowych, ale również tysięcy ludzi pracujących w różnych służbach porządkowych, policyjnych, pracowników stacji benzynowych czy elektrowni. "Jest bardzo dużo instytucji i przedsiębiorstw, które pracują w ruchu ciągłym, więc ideologiczny zakaz pracy w niedzielę i tak nie wchodzi w rachubę" - ocenił premier.

"Więc to jest pytanie nie o to, czy w niedzielę można pracować, czy nie - bo wiadomo, że ludzie pracują w niedzielę i szukają wtedy wolnego w inne dni. Tak naprawdę to jest pytanie o to, czy praca w niedzielę, np. w hipermarketach, nie jest kosztem prawa do wypoczynku w innym dniu, niż niedziela, w tygodniu" - wskazał szef rządu.

Tymczasem - jak dodał - "do tego nie trzeba zakazu handlu w niedzielę, do tego trzeba dużo bardziej intensywnej pracy służb takich, jak np. Państwowa Inspekcja Pracy, po to, by chronić prawa pracowników".

"Gdybym był w Brukseli w niedzielę i nie mógł zrobić zakupów, to miałbym pretensję. Podejrzewam, że pani sformułowanie, że nikt w Brukseli nie ma o to pretensji, może być trochę na wyrost. Ja na pewno miałbym" - powiedział Tusk, nawiązując do pytania dziennikarki, która powiedziała, że w Brukseli robi się zakupy w sobotę "i nikt nie ma pretensji, że sklepy są zamknięte".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA