Dodatkowe wynagrodzenie za szósty dzień pracy zamiast wolnego? Tego chcą eksperci

Umożliwienie otrzymania wynagrodzenia za pracę szóstego dnia w tygodniu to zmiana, na której najbardziej skorzystają pracownicy. Aby tak się stało, wystarczy skrócić w tym obszarze okres rozliczeniowy z 12 do maksymalnie 4 miesięcy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Dodatkowe wynagrodzenie za szósty dzień pracy zamiast wolnego? Tego chcą eksperci

PODZIEL SIĘ


Autor: jo

22 paź 2014 14:22


Wiele kontrowersji wywołał projekt grupy posłów Platformy Obywatelskiej, którzy chcą zmian w kodeksie pracy. Do tej pory jedyną formą gratyfikacji za dodatkowy, szósty dzień pracy było otrzymanie dnia wolnego do końca okresu rozliczeniowego. Wyjątkiem były tylko niedziele i święta, za które pracownik mógł otrzymać wynagrodzenie.

Czytaj też: Będzie 6-dniowy tydzień pracy?

Posłowie chcą ujednolicić przepisy, tak by za każdy ponadstandardowy dzień pracy, podwładny mógł otrzymać ekwiwalent w formie pieniężnej. Twierdzą, że będzie to korzyść zarówno dla pracodawcy, gdyż uelastyczni to przepisy, jak i pracownika, który będzie mógł zdobyć dodatkowe środki.

Zdaniem opozycji i części związków zawodowych nowe przepisy mogą prowadzić do nadużyć. Krytycy zmian obawiają się, że w rejonach, w których jest wysokie bezrobocie pracownicy będą zmuszani do pracy przez 6 dni w tygodniu. Dłuższy tydzień pracy to mniej odpoczynku i spadek efektywności. Swoje zastrzeżenia zgłosiła również Państwowa Inspekcja Pracy.

Czytaj też: A gdyby tak zamiast dnia wolnego, wynagrodzenie za pracę w wolną sobotę?

Według Work Service porządkowanie i ujednolicanie przepisów jest pozytywnym zjawiskiem. Trzeba docenić starania ustawodawcy, by zapewnić pracownikom uczciwe wynagrodzenia w zamian za dodatkową pracę.

Obecny system odbierania dni wolnych jest niedoskonały i w praktyce powoduje negatywne konsekwencje dla pracodawcy i podwładnego. Jest to szczególnie dotkliwe dla mniejszych firm, w których bardzo trudno zastąpić pracownika, gdy ten na przykład zachorował. Reszta załogi musi wykonać jego obowiązki i w praktyce pracownicy zostają po godzinach lub pracują w dzień wolny, który trzeba później odebrać. To sytuacja problematyczna dla obu stron.

- Uważam, że taka zmiana byłaby korzystna dla rynku pracy oraz uczciwa wobec pracowników, o ile zostanie doprecyzowana. Zmianie powinna ulec długość okresu rozliczeniowego. Przy obecnym systemie pracownik czeka na rekompensatę nawet 12 miesięcy, a nie powinien on przekraczać czterech miesięcy. Uporządkowanie tych kwestii zapewni pracownikowi poczucie stabilizacji i realności wynagrodzenia. Pozwoli też uniknąć koncentracji wydawania dni wolnych w okresach tzw. przestojów - mówi Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

arek 2014-10-22 21:38:12

Nie można ludziom po prostu zapłacić nadgodzin?

REKLAMA